Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Autorka jest nauczycielką

Władza teraz musi wmówić społeczeństwu, że zmiany w treściach nauczania dokonywane przez MEiN są jedyną i najlepszą odpowiedzią na dotychczasową jakoby niedolę edukacyjną w Polsce (gimnazja, szkoły projektów, niezależność intelektualna, tworzenie dobrych relacji uczniów i uczennic z nauczycielami, prawo do własnego zdania, myślenie problemowe, międzynarodowa wymiana uczniów).

Czeka więc nas konfrontacja stulecia. Wraca to, co minęło: niedające się niczym uzasadnić lektury szkolne (literackie materiały katolicko-martyrologiczne Zofii Kossak-Szczuckiej, Stefana Wyszyńskiego, papieża Jana Pawła II), rozłączanie wbrew obrazowi współczesnego świata i jego opisu poszczególnych dyscyplin nauki zamiast ich integrowania (fizyki, matematyki, biologii, chemii - wzorem dawnych czasów i dawnego świata), ujednolicenie tak odrębnych dziedzin jak teologia (szkolna religia) oraz etyka i filozofia (minister Przemysław Czarnek twierdzi, że u podstaw dziejów etyki i filozofii stoi chrześcijaństwo, co jest merytorycznie fałszywe), no i wreszcie ukochana przez prezesa Jarosława Kaczyńskiego indoktrynacja historyczna zapowiedziana przez ministra Czarnka jako nauka „historii i teraźniejszości" (podobno młodzież ma potworne luki, więc konieczne jest narzucenie wiedzy o polskiej Polsce w kontrze do powszechnej historii).

Taka „historia" wzmacniana echem antysemityzmu, legendami tzw. żołnierzy wyklętych, „teraźniejszego" wypierania przez PiS współistnienia z Unią Europejską mają tylko jeden cel edukacyjny: przysposobić nas do swojego państwa, mrocznego, nieradosnego, zamkniętego w fobiach, z marną kulturą, jak trzeba – maszerującego w płonących polskością pochodach (współdzieło ministra kultury Piotra Glińskiego).

Może dlatego właśnie czarny humor dotyczący przyszłości edukacji tak rozluźnia ministra Czarnka? On już wszystko wie. Czego uczniowie i uczennice mają w szkołach nie wiedzieć ? Co ma zniknąć?

Szkoła jest zobowiązana do rzetelności poznawczej. Jeśli rząd PiS właśnie odrywa ją od realiów, prawdy i ideologicznie wybiera to, co partii się opłaca do trwania, demokratyczna szkoła przestaje istnieć i zwyczajnie rozpoczyna się ogłupianie, oszukiwanie społeczeństwa. Czy nie o to finalnie chodzi? Wiele osób uczących w szkołach przeżywa obecnie kryzys i frustrację z tego właśnie powodu, że kiedyś poświęciły się serio swojemu zawodowi, a teraz muszą tracić siły na przeciwstawianie się groźbom i nieudacznictwu władzy (również oświatowej).

A godność nauczyciela określa się między innymi przez niedyskutowalne partnerstwo w układzie urząd–szkoła. Dlatego coraz więcej nauczycieli odchodzi ze szkół, nie chcąc znosić upokorzeń od swoich zwierzchników z kuratoriów i ministerstwa Czarnka.

Szkoła, którą proponuje PiS, to szkoła fałszu i i agresji. Jesteśmy ciągle w niebezpiecznej pandemii. Kadra szkolna i uczniowie zmagają się, dosłownie, z zespołem stresu pourazowego po katastrofie przymusowej izolacji. A politycy (ministrowie oświaty, zdrowia) nawet już nie ukrywają swojej „tolerancyjnej" gry z grupami antyszczepionkowymi, co natychmiast przenosi się do szkoły, tworząc konflikty.

Nawet w takiej chwili polska władza posługuje się dziećmi i młodzieżą, aby zyskać swoje cele. Dzieli ludzi na „normalnych" i „nienormalnych", wskazując pogardliwie na osoby LGBT+ czy uchodźców, zbywa młodzieżowe strajki klimatyczne, jak również uniemożliwia dostęp do wiedzy z wielu dziedzin, psując ideologicznie podręczniki, dławi przyzwoitość nauczycieli.

A nie wiedzieć, to dziczeć. Czy o to chodzi?

Zamazuje się również perspektywa prawidłowych wynagrodzeń za pracę w szkolnictwie. Tracimy równowagę pomiędzy motywacją a skutkiem. Co się dzieje z naszą mocą demokratyczną?

Przecież obecna władza to słabi moralnie ludzie, choć mają oręż. Jarosław Kaczyński za pomocą swoich ludzi niszczy polskie szkoły. I tak to zostanie zapisane kiedyś w podręcznikach. 

listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.