Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Przegrywamy. Kto wie, co zrobić, by uniknąć katastrofy? Wpuszczać czy zatrzymywać? Pomagać czy cofać na Białoruś? Kogo przyjmować? Ilu chcemy i możemy przyjąć? Jak odpowiedzi na te pytania nas zmienią i co różne odpowiedzi znaczą dla naszej przyszłości?

W debacie prowadzonej przez Jacka Żakowskiego dyskutują: Luiza Białasiewicz, geografka, Amsterdam, Agnieszka Golec de Zavala, psycholożka, Londyn, Maciej Kisilowski  - politolog, Wiedeń, Lipsk, Jan Zielonka, europeista, Oxford i Wenecja

Na polsko-białoruskiej granicy chwieje się niemal wszystko, w co wierzyliśmy, budując liberalno-demokratyczny europejski ład. Patrzymy na to bezradnie. Podobnie jak nasi polityczni liderzy. Plączemy się w sieci sprzecznych wartości.

W polskich pogranicznych lasach giną niewinni, szukający ratunku ludzie, których państwa zniszczyliśmy razem z naszymi sojusznikami. Duża ich część to kurdyjscy jezydzi - sojusznicy Zachodu w walce z islamizmem - którym obiecywaliśmy bezpieczeństwo. 

Do Niemiec docierają tysiące uchodźców, których nasza Straż Graniczna nie umie zatrzymać na wschodniej granicy Polski. Wschodnie satrapie z dumą pokazują działanie polskiego państwa jako dowód, że prawa człowieka to ściema Zachodu wymyślona po to, by im szkodzić, mieszając w głowach ich obywatelom. Polskie wojsko, Straż Graniczna, policja, politycy i media ćwiczą się na uchodźcach w okrucieństwie i bezkrytycznym wykonywaniu nieludzkich przepisów. 

W obliczu fali uchodźców większość z nas już akceptuje łamanie konwencji o prawach człowieka, dzieci i uchodźców, ograniczanie prawa do informacji, wolności mediów, swobód obywatelskich. Od wybuchu kryzysu humanitarnego na wschodzie nawet demokratyczna opozycja coraz mniej mówi o praworządności, prawach człowieka, europejskich wartościach, nieprawościach władzy, a więcej o bezpieczeństwie i interesie narodowym.

Bardzo wiele wskazuje na to, że to dopiero stosunkowo niewinny początek. Według licznych prognoz uchodźców i migrantów będzie przybywało. 

Czy pojawienie się wciąż relatywnie nielicznych uchodźców na wschodniej granicy Unii obnaża słabość Zachodu - naszych praw, instytucji, systemu wartości? Jacy się okażemy i jacy się staniemy, gdy będzie ich o jedno lub dwa zera więcej? Czy na dłuższą metę mogą działać prawa człowieka dla jednych i push-backi dla innych? Czy lęk przed migracją zniszczy europejski ład i system wartości? Czy czeka nas zasadniczy kryzys zachodniej tożsamości opartej na prawach człowieka i racjonalności? Czy marzenie o pięknej Europie umiera? A może zawsze było tylko złudzeniem chwilowo bezpiecznych i sytych? Dokąd nas ten kryzys prowadzi?

Spróbujmy zawiesić na chwilę kłótnie i porozmawiajmy o tym wyzwaniu poważnie. 

Concilium Civitas, wspólnota polskich profesorów nauk społecznych pracujących na zagranicznych uniwersytetach, zorganizowało wirtualną debatę: Uchodźcy i przekraczanie granic. Europa, człowieczeństwo, prawo, bezpieczeństwo. Transmisja na Wyborcza.pl oraz na Facebooku - m.in. Concilium Civitas, "Wyborczej", VIDEO-KOD, Wlodekciejka.tv, Racjonalista.tv. Po wykładzie zaprosimy do rozmowy wszystkich obecnych na Zoomie.
---
Piszcie: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.