Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Diaboliczny plan Jarosława Kaczyńskiego sprowadza się do zaproponowania jako wykonanie orzeczeń TSUE diabolicznej umowy: likwidacja Izby Dyscyplinarnej w pakiecie z reformą sądów polegającą na spłaszczeniu ich struktury.

I jeżeli można dyskutować o reformie modelu sądownictwa, to na pewno nie można o niej (tej reformie) dyskutować z PiS.

Ta partia nie chce niczego reformować. Celem tej partii jest wszystko opanować i wszystkim sterować, posługując się argumentem dobra narodu. Naród jest centralnym punktem ich szalonej doktryny realizowanej od sześciu lat.

Ta doktryna niczym nie różni się od doktryny demokracji ludowej, a naród zastąpił lud.

Ma rację Michał Wawrykiewicz, że chodzi o kolejny etap mordowania niezawisłości tych sędziów, którzy ośmielają się myśleć nienarodowo. Reszta zamilknie. Kaczyński i Ziobro proponują niezawisłość przykrojoną nożycami PiS i Solidarnej Polski, czyli chwyt kleszczami. Miejmy tylko nadzieję, że Unia nie da się na to nabrać.

czytelnik

listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.