Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

PANI DANUTA WAŁĘSA

PANI JOLANTA KWAŚNIEWSKA

PANI ANNA KOMOROWSKA

PANI AGATA KORNHAUSER-DUDA

We wrześniu 2007 roku Maria Kaczyńska, żona prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, pojechała z Pałacu Prezydenckiego do szpitala powiatowego w Ustrzykach Dolnych, by odwiedzić Czeczenkę Kamisę i jej dwuletniego synka zatrzymanych przez Straż Graniczną w okolicy Wołosatego w Bieszczadach po nielegalnym przekroczeniu granicy z Ukrainy do Polski. Trzy córki Kamisy – sześcioletnia, dziesięcioletnia i trzynastoletnia – zmarły w lesie i przykryte liśćmi paproci leżały na polskim pasie granicznym przy słupie nr 82.

Czternaście lat później zwracamy się do pań prezydentowych: Danuty Wałęsy, Jolanty Kwaśniewskiej, Anny Komorowskiej i Agaty Kornhauser-Dudy, by nie godziły się na okrucieństwo, na nieludzkie traktowanie i odzieranie z godności przychodźców. Apelujemy, by dłużej już nie milczały, gdy w lasach na gołej ziemi, bez jedzenia i picia, w zimnie i strachu tygodniami przetrzymywane są w zagrożeniu życia dzieci i kobiety po wielokroć brutalnie przepychane tam i z powrotem przez granicę polsko-białoruską.

By stanęły solidarnie wzdłuż granicy, protestując 23 października razem z innymi polskimi matkami przeciwko niegodziwemu traktowaniu kobiet i dzieci i sprzeciwiły się szykanowaniu ludzi w polskim pasie przygranicznym.

Kobiety Filmu

kobietyfilmu.pl

listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.