Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Tekst zaktualizowany

"ML przeciwko Polsce" to pierwsza sprawa przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka dotycząca praw polskiej obywatelki w związku z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej z 22 października 2020 r. Zgodnie z tamtym orzeczeniem z polskiego prawa zniknęła przesłanka umożliwiająca przerwanie ciąży w przypadku ciężkich i nieodwracalnych wad płodu. Decyzja upolitycznionego Trybunału wyprowadziła na ulice setki tysięcy protestujących Polek. 

Już w pierwszych dniach po wyroku organizacje kobiece alarmowały, że chociaż orzeczenie nie jest opublikowane, to szpitale odsyłają pacjentki. - Mają wyniki badań prenatalnych w ręku, ale szpitale nie chcą im nawet otworzyć drzwi - opowiadała w "Wyborczej" Krystyna Kacpura, szefowa Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny

Sprawa, którą zajmie się Europejski Trybunał Praw Człowieka, dotyczy pacjentki zakwalifikowanej na zabieg usunięcia ciąży w Szpitalu Bielańskim w Warszawie. 

36-letnia pacjentka 25 stycznia br. otrzymała opinię od specjalisty genetyka, który potwierdził wcześniejszą diagnozę: u płodu wykryto wadę genetyczną - trisomię 21. Następnego dnia pacjentka przeszła badania u trzech innych lekarzy pracujących w Szpitalu Bielańskim. Potwierdzili kwalifikację do aborcji. Datę zabiegu wyznaczono na 28 stycznia. 

Dzień przed zabiegiem kobieta otrzymała ze szpitala wiadomość, że zabiegu nie będzie, bo tego samego dnia opublikowano wyrok TK i zakaz aborcji z powodu ciężkich i nieodwracalnych wad płodu wszedł w życie. Ciążę usunęła w prywatnej klinice w Holandii, co kosztowało ją 1220 euro. 

Skarga do ETPCz została złożona 26 lipca. Dziś Trybunał poinformował, że zakomunikował polskiemu rządowi tę sprawę, co znaczy, zajmie się jej merytorycznym rozstrzygnięciem. Pacjentkę reprezentują adwokatka Kamila Ferenc (prawniczka i wicedyrektorka ds. programowych Federacji na rzecz Kobiet) i radczyni prawna Agata Bzdyń. 

Jak czytamy w komunikacie ETPCz, skarżąca twierdzi, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego pozbawił ją możliwości przerwania ciąży z powodu wad płodu, zmusił do wyboru między utrzymaniem ciąży a urodzeniem chorego dziecka lub wyjazdem za granicę w celu dokonania aborcji. Skarżąca argumentuje, że aborcja za granicą  obciążyła ją finansowo i psychicznie, spowodowała cierpienie, stres i poczucie upokorzenia. 

ETPCz sprawdzi m.in., czy państwo mogło w ten sposób zaingerować w prawa skarżącej oraz czy zarzucana ingerencja w prawa skarżącej była zgodna z prawem.

W komunikacie wskazuje też na argument skarżącej, że w Trybunale Konstytucyjnym, który wydał wyrok w sprawie aborcji, mieli zasiadać nieprawidłowo wybrani sędziowie i nieprawidłowo powołana prezes TK. 

- Wyrok w sprawie aborcji pokazuje, że upolitycznienie sądownictwa nie jest abstrakcyjnym zagrożeniem, zaczęło dotykać ludzkiego życia. Trybunał orzekał w składzie z dublerami, jego wyrok nie był żadnym zaskoczeniem, bo Trybunał został obsadzony w sposób polityczny przez aktualną większość sejmową. W tak istotnej sprawie nie przewidziano okresu przejściowego nawet dla kobiet, które już oczekiwały na dotąd legalny zabieg. Potraktowano je przedmiotowo. Rachunki za bezprawne upolitycznianie sądownictwa będą rosnąć, płacą je wszyscy Polacy w podatkach. Winni tego są na razie bezkarni - komentuje Bartłomiej Przymusiński, rzecznik Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia. 

Mec. Karolina Ferenc podkreśla, że więcej Polek będzie skarżyć państwo w związku z zakazem aborcji. - To początek serii podobnych spraw. Jeśli rząd będzie zmuszony w setkach, tysiącach spraw płacić odszkodowania skarżącym państwo kobietom, być może zastanowi się, czy warto trwać przy tych przepisach - mówiła podczas konferencji prasowej w czwartek. 

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.