Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Jako świeżo upieczona emerytka z "wysoką" emeryturą zastanawiam się, dlaczego w artykułach "Wyborczej" podnoszone są niemal wyłącznie sprawy dotyczące emerytów z niskimi świadczeniami, którzy pozornie mają skorzystać na reformach "Polskiego ładu". Nigdy nie byłam tzw. pracownikiem resortowym, nie otrzymywałam od państwa żadnych dodatków pieniężnych, nie mówiąc o zapomogach typu 500+.

Wyższe emerytury otrzymuje ok. 10 proc. emerytów, ale są to głównie ci, którzy na takie emerytury sami zapracowali albo bardzo długim stażem pracy ponad wiek emerytalny, albo bardzo wysokimi kwalifikacjami zawodowymi, albo jednym i drugim. I płacili państwu polskiemu przez dziesiątki lat bardzo wysokie daniny w formie podatków i wszystkich obowiązujących składek, w tym emerytalnych. W międzyczasie wychowywali dzieci bez pomocy państwa. 

Za swoje wykształcenie oraz ciężką i długą pracę mają być ukarani "Polskim ładem". To jest hańba! Skandaliczny precedens historyczny, o którym pisze się niechętnie. Dlaczego?

 Ewa

listy@wyborcza.pl

Czytaj także:

Jak nie kijem, to go pałką, czyli emerycie, nie ciesz się z "Polskiego ładu". I tak cię PiS oskubie

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.