Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Mam zaszczyt serdecznie zaprosić czytelników na polskie "Wesele". Byłem, widziałem, śmiałem się i płakałem, oczywiście w odpowiednich momentach. A momenty były, była zdrada panny młodej przez pana młodego, była też zoofilia, gdy świnia zgwałciła szantażystę.

Nie to jednak było najważniejsze w tym filmie, a uważam go za film wybitny.

Wojciech Smarzowski przystawił nam lustro do twarzy, abyśmy się w nim przejrzeli, abyśmy zobaczyli w nim swoje katolickie, antysemickie, homofobiczne, rasistowskie, zdradzieckie mordy.

Po tym filmie wielu naszych prawdziwych Polaków katolików powinno pobiec do spowiedzi o przebaczenie grzechu nienawiści do drugiego człowieka, aby prosić o rozgrzeszenie grzechu antysemityzmu.

W Polsce większość naszego społeczeństwa jest przekonana, że Polacy w czasie II wojny tylko ratowali Żydów przed śmiercią z rąk niemieckich. Wiedzieć, że było zupełnie inaczej, trzeba chcieć. A prawda jest straszna. Polacy mordowali Żydów przed wojną, w czasie wojny, a także po wojnie i są to tysiące niewinnych ludzi. Polska historia w tej materii jest zakłamana. Dopiero teraz można sięgnąć po książki, które mówią prawdę o nas, Polakach. Największymi antysemitami byli księża katoliccy i to oni w całej naszej historii siali nienawiść do Żydów.

Wojciech Smarzowski w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" powiedział, że liczy się z wielkim hejtem ze strony prawdziwych Polaków i różnych prawicowych gadzinówek. Stwierdził także, że teraz jedzie na urlop do Izraela, "bo tam też część widzów będzie go wysyłać". Ja też chyba sobie tam pojadę.

Idźcie koniecznie na "Wesele" i zaproście na nie swoich znajomych.

Waldemar Szydłowski, Gdańsk

listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.