Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Anita Karwowska i Waldemar Paś: Czy Strajk Kobiet przyjdzie w niedzielę na plac Zamkowy bronić Polski w Unii Europejskiej?

Marta Lempart, Ogólnopolski Strajk Kobiet: - Strajk Kobiet to nie armia, nie jesteśmy monolitem. Nikt nikogo do niczego nie zmusza, nikt nikomu niczego nie zabrania. Natomiast Polska w Unii Europejskiej to część naszej wizji Polski dla wszystkich i w momencie, kiedy zaczyna się kolejny etap wyprowadzania nas z Unii - bo mówimy o etapach, a nie o jednym zdarzeniu - wiele z nas będzie tam obecnych.

Zaproszenie do zabrania głosu w imieniu Strajku Kobiet przyjęłam z dwóch głównych powodów.

Po pierwsze dlatego, że swój udział zapowiedział Adam Bodnar. Były RPO to dla mnie wzór apolityczności i rozumienia racji stanu, jemu nikt nie może zarzucić partyjności. W 100 proc. polegam na jego ocenie, skoro więc wzywa nas wszystkich, by przyjść na tę manifestację - będę.

Drugą inspiracją jest dla mnie wpis Dany Wawrowskiej, koleżanki strajkowej ze Słupska, która z ekipą wybiera się do Warszawy. Takich grup jest więcej. To mój obowiązek być z nimi, bo one wiedzą, co robią. Poza tym szykujemy dodatkową akcję, już po demonstracji, ale ogłosimy ją dopiero w niedzielę. Więc bądźcie z nami chociażby dlatego. Ubierzcie się ciepło i wygodnie.

Czyli Strajk Kobiet też podejmie swoje działania?

- Jak zawsze. Trybunał Julii Przyłębskiej to narzędzie w rękach Kaczyńskiego do polexitu, wykorzystywane od początku rządów PiS. Dlatego protestowałyśmy przed siedzibą TK w 2015 r., przed powstaniem Strajku Kobiet, gdy dokonywał się zamach na tę instytucję. Potem byłyśmy wszędzie, gdzie trzeba było być, kiedy trzeba było bronić sądów.

Przeczytaj także: Zostajemy w Europie! Cała Polska protestuje przeciwko wyrokowi pseudotrybunału [LISTA]

Byłyśmy tam też rok temu, w tym upiornym tygodniu jeszcze przed oświadczeniem mgr Przyłębskiej dotyczącym aborcji, kiedy na szali były też losy Adama Bodnara. Jednocześnie, jak pamiętam, Sąd Najwyższy zajmował się Igorem Tuleyą.

Wszystko w jednym czasie, taki październik. A teraz szykuje nam się kolejny. Działamy więc.

Czyli kiedy działacie?

- W rocznicę jednego z pseudoorzeczeń, które też wyprowadzały nas z UE, czyli w sprawie zakazu aborcji, z 22 października zeszłego roku. Dlatego mówię o kolejnych etapach. Wyprowadzenie nas ze Wspólnoty w obszarze praw człowieka było jednym z kamieni milowych procesu naszego wyjścia. Szykujcie się na rocznicową blokadę Warszawy 22.10. Pod flagą unijną, biało-czerwoną, tęczową i uchodźczą oraz oczywiście zieloną - symbolem legalnej aborcji.

Czy w niedzielę na protest przyjdą inne organizacje oraz partie prodemokratyczne?

- Jeśli ktoś ma wątpliwości, czy na manifestacji w najbliższą niedzielę mogą spotkać się politycy i aktywiści społeczni, to mam jedną odpowiedź - tak, nie tylko mogą, ale powinni. W imię zasad. O tym, co się dzieje z demokracją w Polsce, wielokrotnie opowiadałam na forum unijnym, m.in. w Parlamencie Europejskim.

Alarmowałam, że UE nie może zostawić nas bez pomocy w sytuacji łamania naszych praw, praworządności i odbierania wolności i dlatego, że to my właśnie toczymy najcięższą walkę w obronie kluczowych wartości europejskich.

Skoro mówię politykom europejskim, że mają obowiązek pomagać nam - Europejkom i Europejczykom z Polski, to również tu, na miejscu, moim obowiązkiem jest robić wszystko, by naszą obecność w Unii ocalić. Jednym ze sposobów jest protest, również ten niedzielny.

Ja już dzień wcześniej będę bronić wartości europejskich w Białymstoku - na Marszu Równości.

I liderzy innych partii się posłuchają?

- Liczę, że tak. Bo będą ich wyborczynie i wyborcy. Mamy prawo żądać od wszystkich polityków, którzy chcą dalszej obecności Polski we wspólnocie europejskiej, by razem z nami manifestowali sprzeciw wobec polexitu. Nie wiem jednak, czy są gotowi poświęcić dla tej sprawy swoje ego.

Czy widziała się z pani z Donaldem Tuskiem?

- Będziemy się widzieć przy robocie w najbliższą niedzielę o godz. 18 na placu Zamkowym. Ja ze wszystkimi spotykam się przy robocie. Włącznie z Donaldem Tuskiem.
---
Piszcie: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.