Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W sobotę 2 października do mieszkania dziennikarza "Gazety Wyborczej" Piotra Bakselerowicza w Zielonej Górze wkroczyli policjanci tamtejszej komendy, rekwirując przymusowo - bez jakiegokolwiek legalnego nakazu - laptopy i telefon dziennikarza.

To akt bezprecedensowy i próba zastraszenia dziennikarza, która w karygodny sposób narusza art.15 ustawy Prawo prasowe (Dz.U.2018.1914 t.j.), narażając dane anonimowych informatorów, których ochrona to jeden z podstawowych obowiązków wolnych mediów. Ochrona bezpieczeństwa obywateli w ramach zapisanego w Konstytucji RP prawa do wolności słowa i prawa do pozyskiwania i rozpowszechniania informacji jest naszym wspólnym obowiązkiem, a działanie zielonogórskiej policji jest nielegalne bez stosownego orzeczenia sądu.

To nie pierwsza taka sytuacja w Polsce po 2015 roku, gdzie próby przemocy i zastraszania dotyczą dziennikarzy i dziennikarek niezależnych mediów, a szczególnie dziennikarzy i dziennikarek "Gazety Wyborczej". Pamiętamy sprawy: Grzegorza Celejewskiego, Dawida Chalimoniuka, Jędrzeja Nowickiego, Kuby Atysa, Pawła Rutkiewicza czy Agaty Grzybowskiej.

Solidaryzując się z Piotrem Bakselerowiczem, redakcją "Gazety Wyborczej", jej dziennikarzami i dziennikarkami oraz wszystkim dziennikarzami i dziennikarkami nękanymi przez przedstawicieli polskiego rządu - stanowczo protestujemy przeciw nielegalnym działaniom policji państwowej.

Przemoc i łamanie prawa nie mogą być odpowiedzią na niezbywalne prawa obywatelskie w demokratycznym kraju.

Zarząd Komitetu Obrony Demokracji

Listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.