Ten artyku czytasz w ramach bezp豉tnego limitu

Adresatami pisma są Jerzy Bisek, prezes Polskiego Czerwonego Krzyża, generał dywizji Straży Granicznej Tomasz Praga, komendant główny Straży Granicznej oraz pułkowniczka Straży Granicznej Joanna Kostecka, realizująca zadania pełnomocnika komendanta głównego Straży Granicznej do spraw ochrony praw człowieka, równego traktowania i etyki zawodowej.

Wzywamy do natychmiastowego działania instytucje odpowiedzialne za systemowe rozwiązanie kryzysu humanitarnego na granicy polsko-białoruskiej. Europa, a wraz z nią nasz kraj, jest w wielorakim kryzysie. Większości sytuacji kryzysowych nie da się rozwiązać bez głębokiej zmiany politycznej, a ta wymaga czasu. Jednak z rozwiązaniem kryzysu humanitarnego czekać nie możemy. W Polsce kryzys humanitarny rozgrywa się na granicy polsko-białoruskiej. Tereny przy granicy to strefa stanu wyjątkowego. W naszym klimacie to strefa śmierci.

Po polskiej stronie granicy stosowane są dwa rodzaje przemocy wobec osób dorosłych i dzieci starających się o ochronę międzynarodową: przemoc fizyczna w postaci łapanek i push-backów oraz przemoc fizjologiczna, która polega na tym, że ofiar się nie zabija, tylko skazuje na sytuacje, które prowadzą do śmierci.

W tym konkretnym wypadku to długotrwały brak dachu nad głową przy temperaturze w nocy bliskiej zeru i padającym deszczu, brak suchej i ciepłej odzieży, żywności i pitnej wody, odcięcie od ludzkiej pomocy oraz zagubienie w białowieskich bagnach i podlaskich lasach.

Ustrukturyzowanej, instytucjonalnej przemocy państwa, czy też państw będących w konflikcie, nie są w stanie skutecznie przeciwstawić się ani organizacje społeczne zajmujące się pomocą humanitarną i prawną, ani mieszkańcy przygranicznych terenów, ani ochotnicy z całej Polski. Potrzebne jest działanie systemowe. Międzynarodową, niezależną od polityków instytucją, która może działać systemowo, jest Międzynarodowy Ruch Czerwonego Krzyża, którego częścią jest Polski Czerwony Krzyż.

Misją  Międzynarodowego  Ruchu  Czerwonego  Krzyża  i  Czerwonego  Półksiężyca – czytamy w Porozumieniu z Sewilli – jest  zapobiegać  i  łagodzić  ludzkie  cierpienia  we  wszystkich  okolicznościach,  chronić życie  i  zdrowie,  zapewniać  poszanowanie  istoty  ludzkiej,  szczególnie  w  czasach konfliktów  zbrojnych  czy  w  najbardziej  naglących  przypadkach (…) rozwijać  stalą  gotowość członków  Ruchu  do  udzielania  pomocy  w  duchu  solidarności  z  tymi,  którzy  potrzebują ich opieki i pomocy. Spełnienie  tej  misji  wymaga  dołożenia  wspólnych  wysiłków  jak  i  udziału wszystkich  części  składowych  Ruchu.  Aby  móc  odpowiedzieć  szybko, elastycznie  i  kreatywnie  na  wszystkie  te  potrzeby  w  zakresie bezstronnej  ochrony  humanitarnej i  pomocy (…)

Misją Polskiego Czerwonego Krzyża – czytamy na stronie internetowej Zarządu Głównego PCK – jest zapobieganie ludzkim cierpieniom i łagodzenie ich skutków oraz ochrona ludzkiej godności bez jakiejkolwiek dyskryminacji na tle narodowości, rasy, płci, przekonań religijnych lub politycznych.

Niedopuszczalne jest głoszenie takich zobowiązań, jeśli się nie ma zamiaru ich wypełnić. Żądamy, by polskie i międzynarodowe agendy Czerwonego Krzyża pełniły misję, której się dobrowolnie podjęły. Od dyspozytorów karetek Polskiego Czerwonego Krzyża, które jeżdżą z wymalowanym na karoserii hasłem: „Jesteśmy dla wszystkich, jesteśmy wszędzie", żądamy, by karetki natychmiast ruszyły na granicę polsko-białoruską ratować przed śmiercią obecnych tam uchodźców, migrantów i ich dzieci. Struktury, procedury, statuty i inne regulacje mają służyć tworzeniu warunków dla sprawnego i skutecznego działania, a nie zasłonę dymną kryjącą zaniechanie, oportunizm oraz wygodnictwo zarządów i prezesów.

Kolejną instytucją, którą wzywamy do natychmiastowego działania, jest Pełnomocnik Komendanta Głównego Straży Granicznej do (uwaga!) spraw Ochrony Praw Człowieka, Równego Traktowania i Etyki Zawodowej. Żądamy, by komendant główny Straży Granicznej stworzył warunki dla realizacji zadań, do których się publicznie zobowiązał, a mianowicie (cytuję ze strony internetowej Straży Granicznej):

1.  Propagowanie praw człowieka, zasady równego traktowania  i zasad etyki zawodowej.

2. Monitorowanie działań Straży Granicznej w celu zapewnienia przestrzegania praw człowieka, zasady równego traktowania i zasad etyki zawodowej, a także zgłaszanie propozycji rozwiązań mających na celu utrzymanie wysokich standardów w tym zakresie.

3.  Nawiązywanie i prowadzenie współpracy z krajowymi i międzynarodowymi podmiotami zajmującymi się systemową ochroną praw człowieka, realizacją zasady równego traktowania oraz etyką zawodową.

4. Utrzymywanie kontaktu z instytucjami  i organizacjami  pozarządowymi mogącymi wspomóc działania Straży Granicznej w zakresie ochrony praw człowieka.

Przyczyną kryzysu humanitarnego jest obecność w przestrzeni przygranicznej nieokreślonej liczby osób, których ani nie przyjmuje się do ośrodków, ani nie odsyła do kraju pochodzenia, gdyż Straż Graniczna wykonuje polecenie o niewszczynaniu procedury. Stąd łapanki i push-baki oraz przemoc fizjologiczna.

Społeczeństwo polskie nigdy nie pogodzi się z tymi praktykami. Nigdy nie pogodzimy się z łamaniem praw człowieka ze względu na kolor skóry i brak europejskiego paszportu. Żądamy, by instytucje odpowiedzialne za systemowe rozwiązanie kryzysu humanitarnego na granicy polsko-białoruskiej rozpoczęły wykonywanie swoich zadań natychmiast.

Danuta Kuroń i Marek Michalak, Teremiski, 28 września 2021
---
Piszcie: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzi瘯i prenumeracie

Wybierz prenumerat, by czyta to, co Ci ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakuj帷e reporta瞠 i porady ekspert闚 w sprawach, kt鏎ymi 篡jemy na co dzie. Do tego magazyny o ksi捫kach, historii i teksty z medi闚 europejskich. Zrezygnowa mo瞠sz w ka盥ej chwili.