Na granicy polsko-białoruskiej strażnicy stosują procedury, wobec których zatrzymane osoby są bezradne. Pytają ich po angielsku albo po polsku: czy złożyliście wnioski o azyl na druku nr XX, z załącznikiem w postaci wyniku testu na koronawirusa? - relacjonuje dziennikarz Antek Mantorski
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Rozmowa z Antkiem Mantorskim, dziennikarzem dokumentującym wydarzenia na granicy polsko-białoruskiej

Anita Karwowska: Kiedy po raz pierwszy pojechałeś na granicę polsko-białoruską?

Antek Mantorski: – 17 sierpnia w nocy. Dzień przed tym, jak informacja o Usnarzu trafiła do mediów. Byłem tam trzykrotnie przed wprowadzeniem stanu wyjątkowego i teraz jadę po raz czwarty.

A co ze stanem wyjątkowym?

– Pushbacki odbywają się cały czas, niektórym osobom uchodźczym udaje się wydostać poza strefę objętą stanem wyjątkowym. Chcę być w pobliżu, by móc to udokumentować.

Najpierw porozmawiajmy o tym, co widziałeś podczas poprzednich pobytów.

– Byłem świadkiem kilku dramatycznych sytuacji. W Supraślu, 40 km od granicy, jadąc w stronę Usnarza, spotkaliśmy grupę dzieci, kobiet, nastolatków i mężczyzn. Lokalna społeczność nie wiedziała, skąd się tam wzięli, ale raczej nie doszli tam na piechotę. Takie nasilenie patroli Straży Granicznej nie pozwoliłoby na to.

Sami kilkakrotnie byliśmy zatrzymywani przez strażników, którzy dopytywali nas, co robimy na tych terenach. Informowaliśmy, że jesteśmy z mediów i to sprawiało, że byliśmy dokładnie kontrolowani.

Jakie zachowanie Straży Granicznej zapamiętałeś?

– Przyglądałem się interwencji SG w Jurowlanach [gm. Krynki]. W zatrzymanej grupie uchodźców była starsza, poruszająca się z trudem kobieta.

Jechałem samochodem m.in. z posłem Frankiem Sterczewskim, który chciał być świadkiem procedur podejmowanych przez strażników. Kiedy straż zabrała do samochodów całą zatrzymaną grupę, próbowaliśmy jechać za samochodami SG. Po kilkuset metrach zatrzymał nas jednak do kontroli inny pogranicznik. Było koło północy. Franek próbował skorzystać ze swojego immunitetu. Bezskutecznie. Zrobiono to, by nas spowolnić i abyśmy nie ustalili, dokąd zabrano tę grupę. Szukaliśmy ich w różnych punktach SG, skończyliśmy w przejściu dla tirów w Krynicy, gdzie nie znaleźliśmy nikogo.

Co było dalej?

– Spotkaliśmy działaczy Stowarzyszenia Interwencji Prawnej oraz fundacji Chlebem i Solą. Zastanawialiśmy się wspólnie, co zrobić. W międzyczasie podjechały samochody SG i funkcjonariusze powiedzieli nam, że jesteśmy zaproszeni do funkcjonariusza dyżurnego na wizytę, wszyscy oprócz posła. Zapytałem, czy jesteśmy zatrzymani, na co odpowiedziano mi, że nie. Odmówiłem. Pozostali czekali godzinę, po czym funkcjonariusz dyżurny przyszedł i zapytał, jak może pomóc. Cała sytuacja zajęła dwie godziny. To był kolejny sposób na spowolnienie naszych działań i na utrudnienie zlokalizowania zatrzymanych osób.

Co chcieliście osiągnąć, jadąc za samochodami straży?

– Byłem tam jako dziennikarz, ale celem aktywistów było dopilnowanie tego, że prawa zatrzymanych osób są respektowane, aby te osoby miały szansę na reprezentację prawną w postępowaniu azylowym. Nigdy to się jednak nie udało. Wielokrotnie byłem za to świadkiem tego, gdy uchodźcy proszą o ochronę prawną, po czym ślad po nich zanika.

Nomiki, woj. podlaskie
Nomiki, woj. podlaskie  Antek Mantorski

Jak opisałbyś sytuację na granicy polsko-białoruskiej?

– W lasach przygranicznych jest od kilkudziesięciu do kilkuset osób. Błąkają się, a kiedy trafiają do punktów Straży Granicznej, wywożeni są na granicę, albo w nieznane miejsca.

Strażnicy graniczni stosują procedury, wobec których te osoby są bezradne. Zadają im serię pytań, po angielsku albo po polsku. To pytania typu: czy złożył pan wniosek na druku nr XX o azyl, z załącznikiem w postaci wyniku testu na koronawirusa? Czy posiada pan/pani rodzinę w UE? Czy zamierza się pan/pani leczyć w UE? Jeśli tak to nie kwalifikuje się do ochrony.

Wyczerpani i głodni uchodźcy nie rozumieją tych pytań i nie są w stanie na nie odpowiedzieć. Wtedy strażnicy biorą ich do samochodów i wiozą na granicę, każąc im wracać, skąd przyszli.

Co twoim zdaniem dzieje się obecnie na granicy?

– Straż Graniczna robi wszystko, by te osoby nie miały szans przejść przez proces migracyjny. Uważam, że strażnicy na wschodniej granicy są zupełnie nieprzygotowani do sytuacji, w której się znaleźli. Poza tym są pod presją z każdej strony: przełożonych, władz państwowych i opinii publicznej. Humanitarny sposób postępowania jest dziś na granicy wyjątkiem, regułą na polsko-białoruskiej granicy jest dziś łamanie prawa człowieka.

A jak zachowują się miejscowi?

– Bardzo wiele osób pomaga. Dają coś do jedzenia, koce. Zanim zaczęło być o tym głośno w mediach, już kilka miesięcy temu, pomagali bez poczucia presji i bez obawy o konsekwencje prawne.

Dziś to się zmienia. Chętnych do pomocy jest mniej. Górę bierze radość, że powstał płot na granicy. Nie brakuje jednak osób, które czują rozdarcie, bo uważają, że uchodźcy nie powinni przechodzić przez granicę, ale jeśli już to zrobią, to jest im ich szkoda i chcą pomóc.

Supraśl, woj.podlaskie
Supraśl, woj.podlaskie  Antek Mantorski

Co w pasie przygranicznym dzieje się obecnie? 

– Stan wyjątkowy obejmuję pas 3 km od granicy kraju i ciągnie się przez całą granicę z Białorusią. To olbrzymi teren. Widziałem niesłychaną mobilizację sił SG i policji. Patrole umiejscowione są co kilometr, czasem co 500 m. Każą zawracać nawet 2 km od terenu objętego stanem wyjątkowym bez podania powodu.

SG na swoim Twitterze podaje statystyki, że dziennie odbija od granicy 200-300 imigrantów. Język, jakim podawane są te informację mrozi krew w żyłach. Niektórym grupom usiłującym dostać się na teren Polski udaje się przedostać w głąb kraju, poza teren strefy objętej stanem wyjątkowym, bardzo niewiele trafia na grupy pomocowe starające się wszcząć procedury prawne, oraz w tym momencie po prostu uratować życie wymarźniętym i wycieńczonym ludziom, którzy często przebywają w lasach wiele dni, czasem tygodni, wypychani raz przez polską, a raz przez białoruską Straż Graniczną. Za nami są pierwsze chłodne dni, a czeka nas zima.

Boję się pomyśleć, co zobaczymy, kiedy nadejdzie wiosna i śnieg zacznie się topić. To mnie przeraża. Pushbacki odbywają się cały czas. Decyzje polityków są odporne na drastyczne obrazy z granicy i na śmierć ludzi.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Ludobójstwo! Polska Srebrenica. Polski rząd ramię w ramię z reżimem Łukaszenki głodzi, torturuje i skazuje na śmierć kobiety i dzieci na granicy. To jest hańba naszego narodu! Oczywiście będą się wypierać, tak jak się wypierają mordowania Żydów podczas wojny. Po to pozbyli się dziennikarzy z granicy, by te zbrodnie ukryć. Hej, ludzie w mundurach! Dobrze śpicie w nocy?
    @eolo
    Zapomniałeś napisać coś o katolikach i polskich emigrantach-post niezaliczony, zapłaty nie bedzie
    już oceniałe(a)ś
    6
    22
    @eolo
    Tak z ciekawości: jesteś litwiakiem z pochodzenia? Bardzo dobrze mówisz po polsku. To Twój drugi czy trzeci język?
    już oceniałe(a)ś
    1
    12
    @eolo
    Taka tu Srebrenica, że się pchają jak mogą. A SG niech chronią granic, tylko w granicach prawa.
    już oceniałe(a)ś
    5
    9
    @Opa
    Sam jesteś rezimowym trollem. Kosz
    już oceniałe(a)ś
    10
    2
    @pan_tadeusz_
    Panie oficerze, ależ się Pan musi napracować, żeby zarobić kilka rubelków.
    już oceniałe(a)ś
    1
    7
    @pawel_zet1
    Słaba taktyka
    Poziom przeciętnego mateckiego
    już oceniałe(a)ś
    3
    2
    @pawel_zet1
    Tobie płacą za te podlości, które tu wypisujesz czy robisz to z potrzeby zaspokojenia swoich niskich instynktów?
    już oceniałe(a)ś
    5
    3
    @eolo
    Ludzi w mundurach szkoli się do zabijania, a nie do niesienia pomocy. Jedyny wyjątek stanowią strażacy. Dlatego ci w mundurach jak mantrę powtarzają: "ja tylko wykonuję rozkazy". A kto z nich myśli o Norymberdze, choć zapewne teraz będzie to Haga?
    już oceniałe(a)ś
    3
    0
    @eolo
    Dosyć kretyństwa i obrażania ludzi w mundurach chroniących i broniących granicy Polski !
    już oceniałe(a)ś
    3
    3
    @eolo
    Jestes poprost idiota niemorzna tego inacz3j nazwac
    już oceniałe(a)ś
    1
    1
    @eolo
    W ghettos w czterdziestym z naszymi rodakami identycznie robili wszyscy i jedni i drudzy w te i wewtę, nabarot, na ziąb, głód dopóki, zanim jeszcze nie szły transporty, to zaczynek nowego ludobójstwa. Tak. Katastrofa. Czas goni. Jak umrzeć w spokoju kiedy czas goni?
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    @pawel_zet1
    Zamknij ryja pisowcu.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    @pawel_zet1
    Poszukiwanie się żydowskich korzeni u rozmówcy, kiedy dyskusja nie dotyczy korzeni rodzinnych, to specyficzna cecha. Tradycja szmalcownictwo przekazywana w rodzinie?
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Obawiam się że tam dzieją się jakieś potworne rzeczy skoro Kamiński i Błaszczak tak blokują dostęp do tego miejsca. Strach wpaść w ręce takich typów w ciemną noc. Stać ich na wszystko...
    @30012017
    Wprost przeciwnie: przyjechało tam ruskie wesołe miasteczko. Dzieci bawią się z clownami, misiu gra na harmoszce. W końcu nikt normalny nie płaciłby Łukaszence kilka tysięcy dolarów, żeby zbierać w nocy w lesie podgrzybki.
    już oceniałe(a)ś
    4
    8
    @pawel_zet1
    Troll kosz
    już oceniałe(a)ś
    1
    3
    @pawel_zet1
    Jak misiu z harmoszką to czemu w TV nie puszczą?
    Bo coś ukrywają i wstydzą się tego.
    już oceniałe(a)ś
    2
    2
    @pawel_zet1
    Nie wiem co bierzesz, ale bierz połowę.
    już oceniałe(a)ś
    3
    2
    @30012017
    TVPiS puszcza tylko kościółek i cuda jakie nadają się dla "baranków" !
    już oceniałe(a)ś
    3
    0
    Co to do kur... jest? Państwo totalnego bezprawia?

    Nie może być tak w państwie, nawet w najniższym poziomie demokracji, by jakieś bandy rządziły i terroryzowały otoczenie. I nie piszę tu o uchodźcach. Moim zdaniem (poza terenem stanu wyjątkowego), dziennikarz powinien mieć dostęp do żądanych informacji, a co dopiero poseł RP. Mam nadzieję, że poseł Franciszek Sterczewski dokumentuje swój pobyt w pobliżu granicy, i jak sądownictwo wejdzie ponownie na demokratyczną ścieżkę, wniesie zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Straż Graniczną.
    @jotbe1954
    Na granicy Polski SG robi co może aby zatrzymać "turystykę migracyjną" i robi to zgodnie z prawem !

    Bezprawiem i przestępstwem jest przekraczanie polskiej granicy "na dziko" !
    już oceniałe(a)ś
    1
    1
    @janne50
    Gdyby robili to zgodnie z prawem, dziennikarze i posłowie mieliby wolny wgląd na to, co robią. Tak, jak jest na Litwie.

    Masz rację pisząc że nie wolno na dziko przekraczać granicy państwa. Ale człowiek zdesperowany, walczący o przeżycie tej gehenny zrobi wszystko. A takie traktowanie ludzi przez pograniczników, jest zachętą do późniejszego terroryzmu dla tych co przeżyją. By się odwdzięczyć.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    - Panie ministrze, gdzie przebywają obecnie ci ludzie?
    - Uciekli do Mandżurii.
    @strielknizko
    To było w Moskwie !
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    @strielknizko
    a nie do Hadesu?
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    @strielknizko
    Są przewożeni na Krym bo tam jest cieplej !
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Jestem za tym, by chronić granice jednak odbierać wnioski o ochronę od tych, którzy są już w Polsce. Co roku Niemcy cofały do Polski ok 4 tys migrantow, którym dało się udowodnic, że do Niemiec trafili z terytorium Polski. Te kilkaset więcej nie sprawi różnicy w ilości rozpatrywanych wniosków. PiSowi jednak nie zależy, by było po ludzku a imigrantow mniej. Działają tak jakby zależało in na przedłużaniu obecnego kryzysu i pokazywaniu się jacy są twardzi. Inaczej nie zabieraliby kart sim tym ludziom, którzy mogliby wysłać sms do swoich wiosek, że jest trudno, zimno i chcieliby być znowu u siebie ale nie mogą się wyrwać z piekła stworzonego przez Łukaszenka z asysta Kaczynskiego. Ten przekaz mogliby wzmocnić poprzez odsyłanie chętnych do miejsc skąd przyjechali
    @romuald47
    Jest duża część prawdy w tym co piszesz. Należy jak najwięcej pisać i informować o nielegalnej "turystyce migracyjnej" !
    już oceniałe(a)ś
    4
    0
    @romuald47
    Masz rację. Z jednym wyjątkiem - te osoby raczej wysyłają SMS do polskich organizacji humanitarnych niż do swoich wiosek. Pomijam fakt, jak one to robią, że od 1,5 miesiąca te telefony wciąż mają naładowane baterie? Mój "zdycha" po 1 dniu. Ciekawostka goni ciekawostkę.
    już oceniałe(a)ś
    1
    1
    Polacy, ponoć tak ratowaliście Żydów podczas Holokaustu. A teraz wstyd mi za Was.
    @Glos_2017
    adieu
    już oceniałe(a)ś
    1
    6
    @grrrrrrrrr
    Niech poproszą Niemców o pomoc - świetnie się znają z relokacją na wschód.
    już oceniałe(a)ś
    1
    7
    @grrrrrrrrr
    Bolesna prawda?
    już oceniałe(a)ś
    5
    1
    @Glos_2017
    Z Usnarza do jedwabnego tylko 125 km. Zaraz TVP powie że ci ludzi robią macę z polskich dzieci to stodoła się znajdzie.
    już oceniałe(a)ś
    4
    2
    @pan_tadeusz_
    Jaka prawda? Prawda zależy od punktu siedzenia.
    już oceniałe(a)ś
    3
    1
    Kodeks karny:
    Art. 118a. [Zbrodnie przeciwko ludzkości]
    § 1. Kto, biorąc udział w masowym zamachu lub choćby w jednym z powtarzających się zamachów skierowanych przeciwko grupie ludności podjętych w celu wykonania lub wsparcia polityki państwa lub organizacji:
    1)dopuszcza się zabójstwa,
    2)powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu człowieka,
    3)stwarza dla osób należących do grupy ludności warunki życia grożące ich biologicznej egzystencji, w szczególności przez pozbawienie dostępu do żywności lub opieki medycznej, które są obliczone na ich wyniszczenie,
    podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 12, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności.
    My Polacy naród wybrany znad Wisły dochowaliśmy się własnych zbrodniarzy. Tak dołączyliśmy do klubu.
    Straż Graniczna to organizacja zbrodnicza. Mam nadzieje, że pozwą mnie za te słowa.
    @bb7676
    Biorąc pod uwagę ten artykuł k.k. funkcjonariusze SG powinni odmawiać wykonywania rozkazów.
    już oceniałe(a)ś
    1
    1
    @bb7676
    jeśli chcieć by stosować ten przepis w takim znaczeniu, w jakim go tu przytaczasz, to takimi zbrodniami są obarczone wszystkie służby mundurowe, wszystkich państw.
    Dobrze bowiem wiesz, że przepisy te dotyczą innych sytuacji niż nielegalne przekraczania granicy - do tego stosują się odrębne przepisy. Po co więc ta manipulacja?
    już oceniałe(a)ś
    1
    1
    @bb7676
    Dzieci i starcy to są uchodźcy a Służba Graniczna to organizacja zbrodnicza !

    Skandal !!! Kolejny idiotyczny komentarz !
    już oceniałe(a)ś
    1
    2
    Polski rząd ma "świetną zabawę" w wojenkę hybrydową, pod dyktando Putina i Łukaszenki.
    Nie wstyd ci POLSKO?
    Gdzie twoja Solidarność, ludzka solidarność.
    @niziolek
    Solidarność umarła wiele lat temu. A konkretnie wkrótce po rozpoczęciu przemian ustrojowych, gdy okazało się że na to żeby wszystkim było dobrze po prostu nie ma kasy. Wtedy zaczęło się grabienie do siebie, a solidarność umarła. I do dziś się nie odrodziła.
    już oceniałe(a)ś
    5
    1
    @Papa_Smerf
    Dziś za pis owszem grabienie osiągnęło apogeum, ale to tradycja baaaaardzo długa. Za komuny państwowe to było niczyje.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    @niziolek
    wojsko se poćwiczy?
    już oceniałe(a)ś
    0
    0