Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Czy Jarosław Kaczyński przyjął sobie za punkt honoru otoczyć się ludźmi o wiedzy, rzekłabym, problematycznej? Minister Czarnek popisuje się totalną ignorancją, mówiąc o związkach małżeńskich w przyrodzie, i twierdzi z całą stanowczością, że małżeństw jednopłciowych nie ma. Dorzuca do tego, jakoby człowiek wiedział o tym od miliardów lat! Rodzina i rodzice to ci, którzy poczęli i urodzili dziecko, tym samym dając w twarz wszystkim tym, którzy dzieci adoptowali! Powtórzę: mówi to minister edukacji! Kolejny "gwiazdor" ubiegłego tygodnia, pan Jan Duda (ojciec obecnego prezydenta RP) błyszczy stwierdzeniem, że homoseksualizm jest zaraźliwy. Tu nawet nie wiadomo, jaki dać komentarz!

Kolejna, tym razem kobieca gwiazda, posłanka PiS Maria Kurowska, twierdzi, że stare drzewa powinny oddać to, co same spożytkowały, ba, przecież one nawet teraz tlen nam zabierają! Więc co, wytnijmy lasy, niech oddają, co zabrały!

Premier Morawiecki już tak się w swoich kłamstwach zapędził, że chyba sam nie wie, co mówi. Opowiadał barwnie, jak to udało się w przyjaznych rozmowach wynegocjować od Czechow, że nie będą się skarżyli na zabieranie im wody przez kopalnię Turów i żadnych kar nie będzie. Aż tu nagle okazuje się, że kary będą, i to słone! I cóż? W mediach ukazuje się pan Jacek Ozdoba i w barwnym wystąpieniu telewizyjnym obciąża „jakąś tam" sędzinę z Hiszpanii, która uparła się, by zaszkodzić dzielnej Polsce. 

W parlamencie Unii Europejskiej eurodeputowana Beata Kempa krzyczy, że UE terroryzuje nas praworządnością, a jej kolega, pan Jaki, wtóruje jej, że UE nam nic nie dała i to tylko Polska dopłaca do Unii.

Na koniec - tragedia na granicy białorusko-polskiej. Znaleziono trzy ciała, ale rządowa propaganda przekonuje, że uchodźcy nie przeszli granicy Polski, bo ta jest „dobrze strzeżona", ale z Litwy przybyli po to, by sobie umrzeć na polskiej ziemi. Pan minister spraw wewnętrznych podczas konferencji prasowej z udziałem pana premiera oświadczył, że najprawdopodobniej to służby Łukaszenki dały tym biednym ludziom coś, by sobie spokojnie umarli w Polsce. A martwa kobieta? To już nie jest sprawa polskiego rządu. Polski rząd ratuje, w tym samotne dzieci emigrantów biegające półnago po podlaskich łąkach w poszukiwaniu rodziców, które przeżywają tylko dzięki czujności polskich władz. Brawo panowie, chwalić to się potraficie. Propagandyści Łukaszenki powinni się od was uczyć.

Konkludując, czegoś takiego to nawet Kafka z Bareją by nie wymyślili.

Pozostaję z szacunkiem.

Obywatel/ka UE

listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.