Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W niedzielę białoruska straż graniczna poinformowała o znalezieniu zwłok 39-letniej kobiety z Iraku. Pojawiły się przerażające szczegóły o "przeciąganiu zwłok z Polski na Białoruś". Strona polska zaprzecza. Ale jak podkreślacie w Waszych opiniach, nasze władze same zamknęły granicę przed dziennikarzami, którzy mogliby zweryfikować fakty, i teraz w świat idzie opinia reżimu białoruskiego.

Wasze komentarze

Brak polskich mediów na granicy

shunpike: I widzicie - sami sobie strzeliliście w kolano. Białoruś będzie wykorzystywać brak świadków z naszej strony granicy (stan wyjątkowy) i może opinii światowej przedstawiać, co chce. Choć w tym konkretnym przypadku pewnie mówią prawdę.

ae25: No to Łukaszenka będzie teraz w oczach świata dowolnie obs....ać nam opinię, robić z nas morderców! I nikt mu nie udowodni żadnych kłamstw. Nie ma dostępu, nie ma wolnej prasy, nie ma sprawozdawców, nie ma świadków!

Tenare24: Teraz bardziej wiarygodne jest stanowisko białoruskie, ponieważ na granicy nie ma polskich niezależnych mediów, które mogłyby sprawdzić, co się tam tak naprawdę dzieje i przekazać publiczności prawdę. Intencją wprowadzenia szemranego "stanu wyjątkowego" i usunięcia niezależnych obserwatorów, najprawdopodobniej było ukrycie przestępstw.

staccato: Strefa wolna od fotografów? Żeby nie było śladów.

Jagger48: Głupota polskiego rządu, a w związku z tym ogłoszenie stanu wyjątkowego nie zna granic. Teraz, gdy nie ma tam polskich dziennikarzy, to służby Łukaszenki wszystko będą mogły wmówić i cały świat będzie poinformowany, że to wina Polaków. Wystarczyło przyjąć tych ludzi, przeanalizować, czy im się azyl należy w UE, domagać się na forum UE konkretnych sankcji wobec Łukaszenki i wtedy bylibyśmy czyści.

Potrzebne rozliczenie 

ktagon: A co będzie, kiedy komisarz ONZ potwierdzi wersję białoruską. Odpowiedź na 200 proc. będzie taka, że komisarz się myli i padł ofiarą białoruskiej propagandy. Jak Rosjanie zestrzelili nad Ukrainą samolot pasażerski, to do dzisiaj idą w zaparte, i podobnie będzie u nas, związek mentalny ze wschodem jest widoczny w każdym działaniu pisowskich decydentów.

starywacek: Gdyby zorganizowano ochronę naszych granic w porozumieniu z Frontexem - sytuacja byłaby prawdopodobnie inna, formalnie korzystniejsza dla Polski. Ale pisiory wiedzą jak zwykle lepiej i jak zwykle spieprzą sprawę.

bombadil.w.locie: Za grosz nie wierzę władzom Białorusi. Ale nie wierzę też smoleńskiej sekcie, bo od baćki niewiele się różni.

boaz: Wszystko trzeba dokumentować, a za kilka lat osądzić. Ktoś powinien siedzieć.

andrzejg52: Co się musi jeszcze stać, żeby społeczeństwo się obudziło i pogoniło władzę przez jej własny płot za wschodnią granicę. Nie zdziwi mnie, kiedy za chwilę dowiemy się, że te sukinkoty strzelają do opornych uchodźców, a następnie zacierają ślady. Po to w końcu wprowadzili stan wyjątkowy.

A gdzie miłosierdzie katolików?

virtu0s: Byłem głodny, a nie daliście mi jeść; byłem spragniony, a nie daliście mi pić; byłem przybyszem, a nie przyjęliście mnie. Ot katolicy tylko w ceremoniach i obrzędach.

iruuuuuu: Za trzy miesiące wszyscy podrepczą do kościoła na pasterkę i będą śpiewać "nie było miejsca dla ciebie"... Ech, hipokryci.

pokemon321: Znając Polaków, to za 20 lat na lekcjach historii będą nauczać, że nikt na świecie tak nie ratował uchodźców w 2021 jak Polacy. Z narażeniem życia pod kulami reżimu łukaszenkowskiego z terenu Białorusi porywali sami i pomagali przejść przez granicę uchodźcom, ponosząc często ofiarę własnego życia. Karane będzie, badanie i wyjawianie prawdy. Tacy historycy będą przeklinani od zdrajców i kłamców. Pewnie dzięki blokadzie informacyjnej dowiemy się prawdy o tym czasie dopiero po odsunięciu pisowców od władzy. Choć nie byłbym tego taki pewien. W tym przypadku prawda będzie niewygodna dla wielu formacji politycznych i polityków, więc zmowa milczenia może być potężna. W Białymstoku zaś powstanie Narodowy Pomnik Polaków Ratujących Uchodźców i Sanktuarium, żeby uhonorować Kościół, który cały na czele z episkopatem śpieszył na granicę oddać ostatnie odzienie i ostatni grosz z tacy i funduszu kościelnego.

listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.