Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Nie potrafię znaleźć sobie miejsca od wielu dni, od kiedy na terenie "niczyim" koczują 32 osoby.

"Mój krzyk"

Myję zęby

Oni tam w błocie

Piję kawę

Oni tam spragnieni

Jem obiad

Oni tam głodni

Krzyczę i płaczę

słyszy mnie ... nikt

Jakie to państwo jest skarlałe i słabe, jeśli odgradza się od uchodźców drutem kolczastym.

Anna Kijewska

nieobojętna

Czytaj także: Dziennikarze na granicy. Wbrew zakazowi nadal będziemy pracować na terenie stanu wyjątkowego

listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.