Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

27 sierpnia poprosiliśmy Państwa o wsparcie naszej akcji "Na ratunek uchodźcom".  Zachęcaliśmy do wykupienia prenumeraty "Wyborczej", aby zebrane w ten sposób środki przekazać konsorcjum fundacji pomagających uchodźcom. Uznaliśmy, że właśnie w ten sposób możemy wspólnie pomóc w najbardziej efektywny sposób, ponieważ te organizacje pozarządowe zatrudniają specjalistów i wiedzą, czego i komu dokładnie potrzeba.

Dziś chcemy podziękować Państwu za okazane wsparcie. Jak zawsze, gdy potrzeba międzyludzkiej solidarności, możemy na Was liczyć. Kiedy w zeszłym roku tysiące Polek wyszło na ulice w proteście przeciwko zakazowi aborcji, zorganizowaliśmy podobną do tej akcję na rzecz Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. Zebraliśmy wtedy środki, które do dzisiaj pomagają w działaniach aktywistkom OSK.

Tym razem przez blisko dwa tygodnie dzięki Państwa hojności zebraliśmy nieco ponad 100 tys. zł, które zostaną teraz podzielone pomiędzy 15 organizacji społecznych działających na rzecz migrantów i uchodźców.

Są to: Amnesty International Polska, Fundacja "Nasz Wybór", Fundacja "Polska Gościnność", Chlebem i Solą oraz portal uchodzcy.info, Fundacja Polskie Forum Migracyjne, Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Migrant Info Point (Fundacja Centrum Badań Migracyjnych), Stowarzyszenie Homo Faber, Stowarzyszenie Interwencji Prawnej, Stowarzyszenie NOMADA, a także inne organizacje: Fundacja Ocalenie, Salam Lab, Otwarty Dom, Fundacja dla Wolności, Centrum Pomocy Prawnej im. Haliny Nieć oraz niezależni aktywiści i aktywistki. Administratorem wydawania środków będzie Stowarzyszenie Homo Faber.

Pieniądze zostaną w szczególności przeznaczone na pomoc i informację prawną dla uchodźców i uchodźczyń; działania monitoringowe, ratunkowe oraz edukacyjne prowadzone w okolicach granicy polsko-białoruskiej; wsparcie osób przebywających w ośrodkach strzeżonych oraz ośrodkach dla uchodźców; pomoc w integracji uchodźców i uchodźczyń w Polsce, w tym pomoc psychologiczną, socjalną, tłumaczeniową, pomoc w odnajdowaniu się w polskim społeczeństwie; kampanię informacyjną i edukacyjną skierowaną do polskiego społeczeństwa dotyczącą sytuacji uchodźców i uchodźczyń oraz potrzeby im pomocy.

- Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy. Chcielibyśmy Wam serdecznie podziękować za wsparcie, którego nam Państwo udzielili w tych trudnych chwilach. Trudnych i tragicznych przede wszystkim dla osób, które w poszukiwaniu schronienia ryzykują swoim życiem, a Polska jawi się im jako kraj wolny od wojen, prześladowań i przemocy - napisał w liście do czytelników "Wyborczej" prof. Witold Klaus, prezes Stowarzyszenia Interwencji Prawnej.

Zapowiada, że skupione w konsorcjum organizacje dalej będą monitorować łamanie praw człowieka na polskiej granicy i odpowiadać na pytania i wątpliwości mieszkanek i mieszkańców przygranicznych miejscowości - w ciągu ostatnich trzech tygodni odwiedziłyśmy i odwiedziliśmy 80 takich miejsc i na tym nie poprzestajemy.

- Będziemy koordynować napływające od wielu ludzi dobrej woli wsparcie dla osób, które są umieszczone zarówno w strzeżonych, jak i otwartych ośrodkach dla uchodźców; wspierać lokalne społeczności i władze, licząc na to, że zdecydują się przyjąć do siebie nowe mieszkanki i mieszkańców. Będziemy także dbać o przedstawianie rzetelnych i sprawdzonych informacji dotyczących zjawiska migracji w Polsce - zapewnia.

Piotr Bystrianin, prezes Fundacji Ocalenie, zapowiada, że przekazane fundacji pieniądze (to 1/15 zebranej kwoty)  zostaną  przeznaczone na wynagrodzenie dla prawników pracujących na granicy i z uchodźcami i uchodźczyniami z ośrodków. - Bardzo dziękujemy prenumeratorom i prenumeratorkom "Wyborczej" za wsparcie naszych działań z osobami z doświadczeniem uchodźczym - podkreśla.

Redakcja "Wyborczej" również bardzo Państwu dziękuje. Jesteśmy dumni, że mamy czytelników, którzy nigdy nie są obojętni wobec cierpienia drugiego człowieka.

Linki do naszych poprzednich teksów o akcji:

Aleksandra Sobczak, zastępczyni redaktora naczelnego Wyborczej: Do tych, którzy nie potrafią patrzeć z obojętnością na cierpienie i okrucieństwo.

Michał Wilgocki: Nie umiem sobie wyobrazić tego, co przeżywają ludzie na granicy.
---
Piszcie: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.