Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Autor jest adwokatem, mediatorem, należy do Stowarzyszenia Adwokackiego Defensor Iuris

Czym może być uzasadnione wprowadzenie stanu wyjątkowego? Kiedy? Co oznacza dla obywateli? Jakie ograniczenia wprowadza?

Stan wyjątkowy należy (obok stanu wojennego i stanu klęski żywiołowej) do stanów nadzwyczajnych - gdy mamy do czynienia z sytuacją „szczególnego zagrożenia, jeśli zwykłe środki konstytucyjne są niewystarczające".

Wedle konstytucji w razie zagrożenia konstytucyjnego bezpieczeństwa państwa, bezpieczeństwa obywateli lub porządku publicznego Prezydent Rzeczypospolitej na wniosek Rady Ministrów może wprowadzić na czas oznaczony, nie dłuższy niż 90 dni, stan wyjątkowy na części albo na całym terytorium państwa. Zagrożenia te mogą być spowodowane również działaniami o charakterze terrorystycznym lub w cyberprzestrzeni. Połączenie „nadzwyczajności" i przesłanek wskazujących na okoliczności, w jakich może być wprowadzony stan wyjątkowy, wskazują na to, iż ma on zastosowanie wyłącznie w przypadkach, gdy użycie zwykłych środków (przecież niemałych!), jakimi dysponuje państwo, nie jest wystarczające dla opanowania takiej nadzwyczajnej sytuacji.

Czy w takiej właśnie sytuacji się znaleźliśmy? Brak jest we współczesnej historii państwa przykładów wprowadzenia stanu wyjątkowego, stąd nie jest możliwe odniesienie do konkretnego przypadku. 

Niemniej jednak zagrożenie to powinno mieć charakter realny, nie incydentalny, a wręcz „powinno być odniesione do takich okoliczności faktycznych, które w realny sposób godzą w istnienie państwowości". Przykładowo można tu wymienić polityczny zamach stanu, secesja części terytorium, masowe wystąpienia obywateli – jeśli przybiorą rozmiary niemożliwe do opanowania. A więc muszą to być takie okoliczności, które zakłócają lub uniemożliwiają prawidłowe funkcjonowanie legalnie wybranych władz Rzeczypospolitej i które są niemożliwe do opanowania z zastosowaniem zwykłych – a przynależnych np. służbom policyjnym i porządkowym uprawnień. Wskazać należy, iż państwo dysponuje całym szeregiem umundurowanych służb w postaci: Policji, Straży Granicznej, Agencji Wywiadu, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Służb Celno-Skarbowych i szeregu innych, które realizują swoje zadania w oparciu o normalnie obowiązujący porządek prawny.

Dopiero gdy te elementy zawodzą wobec takiego zagrożenia, którego nie da się usunąć, stosując zwyczajne metody postępowania – możliwe jest wprowadzenie stanu wyjątkowego. Historycznie (w rozporządzeniu Prezydenta z 1928 r.)  wskazywano, iż stan wyjątkowy może być wprowadzony podczas wojny albo gdy grozi jej wybuch, „jako też w razie rozruchów wewnętrznych lub rozległych knowań o charakterze zdrady stanu zagrażających Konstytucji Państwa lub bezpieczeństwu obywateli".

A zatem, także ta historyczna definicja, wskazywała na najistotniejsze z punktu bezpieczeństwa państwa zagrożenia – wojnę, rozruchy czy też zdradę stanu, okoliczności uzasadniające wprowadzenie stanu wyjątkowego.

Kto i kiedy wprowadza stan wyjątkowy?

Stan wyjątkowy wprowadza Prezydent Rzeczypospolitej rozporządzeniem (co uczynił w dniu 2 września 2021 r.) na wniosek Rady Ministrów. Następnie zaś rozporządzenie winno być zatwierdzone przez Sejm, co ma stać się w najbliższy poniedziałek, tj. 6 września 2021 r.

Stan wyjątkowy ingeruje niezwykle głęboko w prawa i wolności obywatelskie, umożliwiając nie tylko prewencyjne zatrzymania i „odosobnienie" osób stwarzających w ocenie władzy zagrożenie dla porządku publicznego, ale także możliwość zagłuszania komunikacji elektronicznej (aczkolwiek to może być zrealizowane przez zobowiązanie operatorów telekomunikacyjnych do wyłączenia nadajników) czy wprost kontrolę rozmów, korespondencji, treści przesyłanych wiadomości etc.

Stan wyjątkowy winien być wprowadzany w sytuacji absolutnej konieczności, gdy zawodzą zwykłe środki, jakimi dysponuje państwo, a porządek konstytucyjny jest zagrożony.

Stan wyjątkowy to możliwość zamknięcia obywatela w odosobnieniu

Ustawa o stanie wyjątkowym wprowadza szczególną formę zatrzymania – odosobnienie, które może mieć zastosowanie wobec każdej osoby, która ukończyła 18 lat (jeśli jej pozostawanie na wolności będzie zagrażało konstytucyjnemu ustrojowi państwa, bezpieczeństwu obywatelu lub porządkowi publicznemu lub gdy odosobnienie jest niezbędne dla zapobieżenia popełnienia czynu karalnego), a nawet osoby, która ukończyła 17 lat, jeśli przeprowadzona uprzednio „rozmowa ostrzegawcza" nie przyniosła pożądanego przez władzę rezultatu.

Przy czym czynem karalnym jest każdy czyn, z popełnieniem którego ustawa wiąże karę – a zatem katalog czynów karalnych jest niezmiernie szeroki i rozrzucony po wielu przepisach.

Co więcej nieostrość pojęcia może prowadzić do nadużywania tej instytucji.

Odosobnienie wiąże się z umieszczeniem osoby w „ośrodku odosobnienia" – w którym stosuje się odpowiednio przepisy o tymczasowym aresztowaniu.

Odosobnienie stosuje się na podstawie decyzji wojewody na wniosek prokuratora, policji, ABW, SG, ŻW lub SKW. Decyzję o zastosowaniu odosobnienia doręcza się niezwłocznie, lecz nie później niż w 48 godzin od jej wydania. Decyzja ta jest ostateczna i może być zaskarżona do sądu administracyjnego, z tym że sąd wyznacza rozprawę w terminie 7 dni od dnia otrzymania skargi.

Jest to znaczne pogorszenie standardu ochrony praw i wolności człowieka, gdyż w sytuacji normalnej o tymczasowym aresztowaniu decyduje nie organ administracji tylko niezawisły i niezależny sąd, a policja i inne uprawnione organy mogą zadecydować o zatrzymaniu na 48 godzin, w czasie których zatrzymany powinien być przekazany do dyspozycji sądu i sąd ma jedynie 24 godziny na doręczenie zatrzymanemu postanowienia o zastosowaniu tymczasowego aresztowania.

Co jest w rozporządzeniu z 2 września

W rozporządzeniu Prezydenta RP o wprowadzeniu stanu wyjątkowego czytamy, że decyzja o jego wprowadzeniu została podjęta w związku ze szczególnym zagrożeniem bezpieczeństwa obywateli oraz porządku publicznego, związanym z obecną sytuacją na granicy RP.

Z uzasadnienia do rozporządzenia dowiadujemy się, że "skuteczność realizowanych przez służby państwowe czynności operacyjnych związanych z ochroną granicy państwowej doznaje bowiem ograniczeń na skutek działań podejmowanych przez osoby przebywające w rejonie granicy polsko-białoruskiej zgodnie z prawem. Osoby te realizują swoje konstytucyjne prawa i wolności, takie jak prawo do swobodnego przebywania na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej czy wolność zgromadzeń. Utrzymująca się obecność osób postronnych utrudnia realizację zadań służbowych przez funkcjonariuszy i żołnierzy rozmieszczonych w tym rejonie. Ponadto zainteresowanie, jakie wśród osób postronnych wywołuje zaistniała sytuacja, sprzyja incydentom wymagającym interwencji funkcjonariuszy, którzy przez to nie mogą w należyty sposób realizować swoich zadań, związanych z ochroną granicy państwowej w warunkach kryzysu migracyjnego".

Jest to jedynie uzasadnienie, brak jest jakiejkolwiek innej informacji, która choćby trochę wskazywała na czym innym owo zagrożenie miałoby polegać, nie licząc ogólnikowych stwierdzeń o "wojnie hybrydowej" i płynącej z zagranicy migracji.

Zatem powodem wprowadzenia stanu wyjątkowego mieliby być aktywiści, którzy domagają się poszanowania praw człowieka. Jest to chyba najbardziej realny powód, dla którego władza chce stan wyjątkowy wprowadzić.

Prezydent w swym rozporządzeniu wskazał również, że konieczne jest w związku z tym zawieszenie prawa do organizowania i przeprowadzania zgromadzeń, imprez masowych, nałożył obowiązek posiadania przy sobie dowodu osobistego, a dla osób uczących się poniżej 18. roku życia legitymacji szkolnej, zakaz przebywania w określonych miejscach w ustalonym czasie, zakaz fotografowania i nagrywania określonych miejsc, obszarów i obiektów, zakaz noszenia broni palnej, ograniczenie dostępu do informacji publicznej.

Zatem nie zobaczymy już zdjęć drutu kolczastego i budowanego muru, a 32 osoby znajdujące się na granicy zostaną pozbawione jakiejkolwiek pomocy. 

Ponadto prezydent powiela uzasadnienie Rady Ministrów, w którym wskazano, że powodem wprowadzenia stanu wyjątkowego są „Wyjątkowy charakter oraz nadzwyczajna skala presji migracyjnej na granicy polsko-białoruskiej mają swoje źródło w zamierzonych i zaplanowanych działaniach służb białoruskich, ukierunkowanych na destabilizację sytuacji na granicy z Polską oraz innymi państwami członkowskimi Unii Europejskiej, tj. Litwą i Łotwą", co uzasadnia zdaniem rządu wprowadzenie stanu wyjątkowego.

Pytanie brzmi, czy rzeczywiście taka skala presji migracyjnej (rzekomo odnotowano ok. 3000 przypadków  nielegalnego przekroczenia granicy) uzasadnia ograniczenie praw i wolności obywateli polskich, którzy od teraz nie będą mieli prawa domagać się informacji o działaniach służb, czy też bezpośrednio przyglądać się, jak te działania wyglądają.

Z pewnością bacznie będziemy przyglądać się działaniom władzy, gdyż wprowadzenie takiego stanu obliguje rząd i wojewodów, a także organy wszystkich służb do szczególnej troski o to, aby prawa i wolności obywateli były ograniczane jedynie tam, gdzie jest to niezbędne i tylko w takim zakresie, jaki jest konieczny dla spełnienia funkcji stanu wyjątkowego.
---
Piszcie: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.