Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W Afganistanie trwa katastrofa humanitarna po zajęciu Kabulu przez wojska talibów. Na kabulskie lotnisko próbują się dostać tłumy cywilów, chcą uciec przed opresjami, które czekają ich z rąk talibów. W napierającym tłumie giną ludzie.

- To nie jest tylko kwestia współpracowników armii polskiej i amerykańskiej oraz ich rodzin. To jest kwestia kobiet, którym grozi śmierć za to, że są studentkami, uczennicami, urzędniczkami, sędziami, sportowczyniami, dziennikarkami, aktywistkami. Za to, że są kobietami. To jest kwestia wszystkich kobiet w Afganistanie, które tracą teraz prawo do edukacji, do nauki, do pracy, do wyjścia z domu, do opieki medycznej. Kobiet, które oddawane teraz będą w niewolę seksualną fanatykom religijnym, podczas gdy świat będzie patrzył, bo jest to dla niego jednocześnie za mało ważny i zbyt "wstydliwy" temat - mówi Marta Lempart z Ogólnopolskiego Strajku Kobiet.

Marta Lempart we Wrocławiu 26 października 2020 r. W proteście przeciwko zakazowi aborcji na ulice wyszło 70 tysięcy osóbMarta Lempart we Wrocławiu 26 października 2020 r. W proteście przeciwko zakazowi aborcji na ulice wyszło 70 tysięcy osób Fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.pl

W niedzielę 22 sierpnia o godz. 13.00 na Placu Zamkowym w Warszawie odbędzie się solidarnościowa manifestacja opatrzona hashtagami #Kabul/Kaból, #Afghan_lives_matter, #HeartsWithYouAfghanSister, organizowana przez Ogólnopolski i Warszawski Strajk Kobiet.

Z przerażeniem śledzimy wydarzenia po tym, jak Stany Zjednoczone wycofały z Afganistanu większość swoich wojsk, a ich miejsce zalała fala talibów. Islamscy ekstremiści przejęli kontrolę nad Kabulem. Władze międzynarodowego lotniska im. Hamida Karzaja w Kabulu odwołały wszystkie loty komercyjne, możliwe są tylko loty wojskowe - czytamy na stronie wydarzenia na Facebooku. 

- Co czeka Afganki pod rządami talibów? Podporządkowanie absolutne. Historia talibskiego reżimu ocieka krwią. Internet przywołuje zdjęcia chłost i egzekucji - piszą organizatorki. 

Grafika Matyldy Damięckiej ilustrująca organizowany przez Ogólnopolski i Warszawski Strajk Kobiet protest solidarnościowy z afgańskimi kobietamiGrafika Matyldy Damięckiej ilustrująca organizowany przez Ogólnopolski i Warszawski Strajk Kobiet protest solidarnościowy z afgańskimi kobietami Matylda Damięcka

- Czujemy wstyd za cwaniactwo i cynizm polskiego rządu. Bezsilność paraliżuje, ale nie pozostawajmy w bezruchu. Staramy się nawiązać kontakt z organizacjami i aktywistkami, aktywistami, politykami i polityczkami, w kraju i za granicą, by mądrze i realnie wesprzeć nasze siostry z Afganistanu, by pomóc tym, które, którzy utykają na kolejnych granicach z białorusko-polską włącznie. 

Organizatorki będą rozdawać ulotki z informacjami na temat sposobów niesienia Afgankom i Afgańczykom pomocy, które udało nam się zebrać dotychczas. - Nie ustaniemy w działaniach. I nie umilkniemy, niosąc w świat krzyk afgańskich sióstr. Tak jak Wy, z przerażeniem śledzimy sytuację w Afganistanie. Z wściekłością na brak jakiejkolwiek sensownej reakcji na nią polskiego rządu i instytucji międzynarodowych - czytamy.

I apelują: szukamy wszelkich sposobów, wszelkich informacji, jak możemy stąd, z Polski i tutaj w Polsce zareagować na to, co się dzieje.
---
Piszcie: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.