Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Jestem 70-latkiem. Pamiętam, jak marzyliśmy, by żyć w wolnym świecie, jak nasłuchiwaliśmy Wolnej Europy, czym była literatura krzepiąca, z jakim przejęciem śpiewano w kościele „ Boże coś Polskę".

I stał się cud. Jesteśmy dziś w Europie marzeń wielu pokoleń, nie w Europie Napoleona, nie w Europie Hitlera czy Stalina, ale w NASZEJ EUROPIE, w Europie, którą możemy przybliżać do własnych potrzeb i oczekiwań. Jednak do tego potrzeba mądrych i odpowiedzialnych polityków. Trzeba mieć wiedzę, znajomość innych języków, mieć własne i wspólne cele, umiejętności negocjacji i zdolność zawierania przyjaźni. Prawie wszystko może być w naszych rękach.

Mamy chyba najbardziej optymalne granice, jesteśmy w Unii i w NATO, żyć nie umierać! To do Europy ciągną nieszczęśnicy, a nie odwrotnie. A niestety nie pamiętamy, że mamy ten „złoty róg".

Wybieramy do Parlamentu Europejskiego ludzi, którzy w wielu przypadkach nie mają kompetencji wspólnotowych, zdolności do przekonywania innych nacji do własnych i wspólnych racji, za to w to miejsce posyłamy osobników chcących robić z nas głupków, demonstrując jako sukces przegraną 27:1, poniżających flagę unijną, obrażających słowami z ust najwyższych rangą polityków. Podobnie z politykami krajowymi wiadomego sortu, którzy nas skłócili z kim tylko się da, włącznie z USA.

Taki przykład: – jako świętość powinniśmy szanować sztandary wojskowe. Są tam słowa: „BÓG – HONOR – OJCZYZNA". Zajmę się tylko honorem. Dawniej pojedynkowano się, jeżeli ktoś zniesławił / lub coś koło tego / kobietę. Aktualnie premier jest uznany przez sąd za kłamcę, afera goni aferę, a czy podał się ktokolwiek z zarzutami do dymisji? Gdzie ten honor?

Czuję się upokorzony tym, że moi rodacy nie poświęcili ani chwili na refleksję o kraju w kolejnych wyborach. Jednocześnie jest we mnie iskierka nadziei na lepsze, że może przyjdzie opamiętanie i nie będziemy BOGU wypisanemu na sztandarach zawracać głowy własną polską czy pisowską głupotą.

A gdzie podział się honor u tych parlamentarzystów, którzy zmieniają partie, z których nadania weszli do Sejmu? Dla nich honor to abstrakcja. Postuluję więc, aby uregulować to prawnie – opozycjo, wpisz to na sztandary! „ Mylisz" się w głosowaniu – saper myli się tylko raz – „spieprzaj dziadu" z Sejmu. Nie możesz realizować programu – odchodzisz, a nie prostytuujesz się politycznie! A gdzie mają honor posłowie PiS pobierający wynagrodzenie, skoro zawsze głosują tak jak „guru"? Idą za baranem jak owce (przepraszam owce). Wystarczyłyby tylko trzy nazwiska: Witek, Suski i Kaczyński.

O mdłości przyprawiają też dyskusje o szczepieniach. Zachęty, niezdecydowanie władzy, loteria – i co? Jest proste rozwiązanie – niezaszczepieni z własnej winy, jeżeli trafią do szpitala z powodu COVID-19  płacą za swoje leczenie.

Edward

listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.