Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Zbliża się nowy rok szkolny, a minister edukacji Przemysław Czarnek nadal nie zadał sobie trudu, by poznać realia szkoły, rozmawiając z uczennicami i uczniami o dręczących ich problemach.

O co minister Czarnek mógłby zapytać uczniów i uczennice, gdyby z nimi rozmawiał i nie był Przemysławem Czarnkiem

Tymczasem zamiast narzucać swój światopogląd i sposób widzenia świata, mógłby zapytać o ich wizję szkoły. Tak mogłyby brzmieć niektóre z nich.

  • Czy czas pandemii znacząco wpłynął na wasze obecne życie?
  • Jak znosicie zdalną edukację i na ile z satysfakcją z niej skorzystaliście?
  • W czym najbardziej potrzebujecie wsparcia?
  • Czy to prawda, że niektórzy koledzy i koleżanki są prześladowani i wyszydzani z powodu orientacji seksualnej, kraju pochodzenia, niepełnosprawności lub wyglądu?
  • Dlaczego wirtualny świat czasem staje się dla was bardziej rzeczywisty niż otoczenie wokół?
  • Czy potraficie bronić siebie i innych przed cyfrowym językiem nienawiści?
  • Jak  radzicie sobie z przemocą rówieśniczą - czy w szkołach jest wystarczająca ilość specjalistów pedagogów i psychologów?
  • Co sądzicie o zachowaniach antyszczepionkowców?
  • Czy dorośli spełniają wasze nadzieje w kwestii ochrony klimatu, praworządności i budowania relacji społecznych?
  • Dlaczego odczuwacie przymus uczestniczenia w lekcjach religii bądź etyki?
  • Czy osobowa autonomia wyboru to ważna cecha wolności?
  • Czy rzecznik praw dziecka daje wam odczuwalną ochronę i wsparcie?
  • Jak sądzicie, czy wszyscy uczniowie w Polsce mają równy dostęp do edukacji - pomyślcie o tym, za chwilę będziecie dorosłymi ludźmi.
  • Czy bardziej inspiruje was rozwiązywanie problemów naukowych i dążenie do prawdy, czy raczej bliższa jest wam droga odtwarzania gotowych wzorców?
  • Czy istotne dla was są dobre relacje z nauczycielami?
  • Co najbardziej was przeraża, kiedy myślicie o przyszłości?

Uczniowie do ministra Czarnka

  • A może przy okazji wprowadzania do szkoły nowych form wydumanego patriotyzmu i nacjonalistyczno-katolickiej odnowy ducha rodem z XVII wieku minister oświaty usłyszałby od uczniów i uczennic takie pytania.
  • Czy w ramach przewidywanych wycieczek tematycznych odwiedzimy Jedwabne i inne obszary współwiny Polaków za zbrodnie na polskich obywatelach żydowskiego pochodzenia?
  • Czy szlak "żołnierzy wyklętych", który szkoła będzie mieć w programie, obejmuje miejsca, w których działali "Bury" (Romuald Rajs), "Łupaszka" (Zygmunt Szendzielarz) czy "Ogień" (Józef Kuraś) znani również jako pogromcy niewinnej ludności cywilnej?
  • Czy obok "Listy Schindlera" Stevena Spielberga, "Pianisty" Romana Polańskiego, "Kanału" Katynia" i "Pana Tadeusza" Andrzeja Wajdy zobaczymy "Idę" Pawła Pawlikowskiego", "Pokłosie " Władysława Pasikowskiego i może film "Kobieta idzie na wojnę" Benedikta Erlingssona?
  • Dlaczego MEiN dzieli nienaturalnie historię na polską i międzynarodową?
  • Czy polska konstytucja jako podstawowy akt prawny będzie stanowić podstawę szkolnych dyskusji o praworządności?
  • Dlaczego politycy obecnej władzy lekceważą zaangażowanie młodych obywateli?
  • Kiedy pan minister zacznie aktywnie zachęcać do szczepień uczniów i nauczycieli, dając jako przykład swój resort?
  • Kiedy zostaną wprowadzone profesjonalne zajęcia z zakresu seksuologii?
  • Czy dotrzyma pan minister słowa o rozległej, polskiej tolerancji i w szkole zawisną obok siebie symbole chrześcijańskie, judaizmu, islamu, prawosławia, hinduizmu lub ściany pozostaną puste?
  • Kiedy przestaniemy korzystać z brudnych paliw kopalnych na rzecz czystej energii?
  • Czy zorganizujemy szkolną akcję "stop wyrzucaniu jedzenia"? Bardzo chcemy propagować zdrowy, sportowy styl życia - co pan na to?
  •  Czy możemy zacząć w szkole od zaraz naukę nowych kompetencji, tak potrzebnych w niedalekiej już przyszłości?
  • Jaka będzie proporcja między naukami ścisłymi a humanistycznymi w obecnej szkole?
  • Czy MEiN zdaje sobie sprawę, jak bardzo my, uczniowie i uczennice, ciężko przechodziliśmy zdalną edukację? Dlaczego rząd i Ministerstwo Oświaty nie wspierali nas tak mocno, jak to było w Niemczech, Francji, Włoszech?
  • Czy w ogóle możemy liczyć na samodzielność wyboru w kwestiach, które są nam nieobce w takim samym stopniu jak dorosłemu społeczeństwu?
  • Czy zdaje pan sobie sprawę,  że razi nas żargon typu "lewactwo", "zachodni ateizm", "prawdziwy Polak", że to my, kilkunastolatkowie za chwilę będziemy wyborcami?

Szkoła to nie miejsce na wydawanie rozkazów i bierne posłuszeństwo. Szkoła to miejsce podstaw moralnych i etycznych oraz przekazywania nawet bolesnej prawdy. Ale wzorem epikurejczyków przejście przez prawdę uwalnia ból, lęk i niewiedzę.

Z dziećmi i młodzieżą nie wolno walczyć. My, nauczyciele, stoimy po stronie prawdy.

listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.