Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Autor jest holenderskim prawnikiem

Jeżeli Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nie przedłuży koncesji TVN na następne 10 lat z mocy zakazu przez ustawę tzw „lex TVN", to nie ma wątpliwości, że ustawodawca, czyli państwo polskie będzie  odpowiedzialne za odmowę przedłużenia koncesji.

Nie ma również wątpliwości, że tym samym państwo polskie spowoduje całkiem świadomie olbrzymią szkodę stacji TVN, jej pracownikom i właścicielowi jej kapitału – Discovery Inc.

Mówmy tu tylko o majątkowych stratach inwestora. Jeżeli ze swojej strony Discovery trzymała się wszystkich reguł w stosunku do Polski, to mogła liczyć na rzetelne traktowanie, czyli na kontynuowanie koncesji dla jej stacji TVN.

Jeżeli Polska teraz raptem chce zmienić ustalony stosunek prawny nowym warunkiem, nota bene wymagając od Discovery sprzedaży swoich kapitałowych udziałów jakiejś polskiej firmie pod groźbą, że TVN inaczej nie będzie transmitować programu, jest to pewnego rodzaju szantaż, i w tym sensie łamanie prawa.

Chyba że Polska ze swojej strony miałaby uzasadnione zarzuty wobec działań Discovery, które usprawiedliwiliby takie zachowanie. A nie ma.

To, że stacja TVN przygotowuje programy, które nie podobają się rządowi PiS, nie jest argumentem do tak rygorystycznej reakcji, jak zablokowanie prawa do transmisji.

To, co ich ulubiona subsydiowana (2 mld zł ) TVP rozpowszechnia, innym się nie podoba, nawet bardzo się nie podoba. Respektujmy wolność słowa w mediach.

Według mnie sytuacja prawna, w międzynarodowym umownym stosunku, między Discovery Inc. po jednej stronie i Polską po drugiej wygląda tak, że Polska, przy realizowaniu "lex TVN", powinna zapłacić odpowiednie odszkodowanie za nietrzymanie się ustalonych reguł wobec Discovery Inc. Lepiej, żeby Polska była przyzwoita wobec TVN, jej pracowników i wobec jej właściciela kapitału – like a honorable man.

Nawet PiS na tym zyska.

Listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.