Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Zacznę od cytatu - wypowiedzi dr. Pawła Skrzydlewskiego opublikowanej w "Wyborczej".

„W priorytetach na nowy rok szkolny znajdziemy nie tylko 'wspomaganie roli rodziny', ale też 'kształtowanie właściwych postaw'. Kluczowe jest właściwe wychowanie kobiet, a mianowicie ugruntowanie dziewcząt do cnót niewieścich".

Chciałbym zaproponować małą wycieczkę w sferę policical fiction. Jak mogłaby wyglądać linia programowa pana ministra Czarnka dotycząca wychowania. Być może powstają już podobne jak to niżej zalecenia dla nauczycieli.

„Kobieta jako towarzyszka życia i pracy powinna wyciągać pomocną dłoń do mężczyzn.

Zadania mężczyzny i kobiety są rozdzielone bardzo precyzyjnie. Przede wszystkim rola matki jest dla kobiety kluczowa. Podczas gdy mężczyzna jest naturalnym żywicielem i opiekunem rodziny, 'naturalnym' zadaniem kobiety jest rodzenie jak największej liczby dzieci i służenie w ten sposób dobru narodowemu.

'Zadaniem kobiety jest być piękną i rodzić dzieci'. W zamian za to mężczyzna dostarcza pożywienia. Rola kobiety została stworzona do macierzyństwa, które jest niejako ideałem ideologicznym. Jedynym sensem istnienia kobiety jest urodzenie i wychowanie przyszłego pokolenia oraz rola troskliwej i kochającej matki". Polityka wobec kobiet opiera się na pozytywnych bodźcach, które mają zachęcić kobiety do rodzenia większej liczby dzieci. Wprowadzi się tzw. pożyczkę małżeńską, która zachęci do zawierania małżeństw, a tym samym doprowadzi do wzrostu liczby urodzeń. Ta "pożyczka małżeńska" zmniejszy bezrobocie, celem jej jest usunięcie kobiet jako siły roboczej, tak aby bezrobotni mężczyźni mogli przejąć pracę wcześniej wykonywaną przez kobiety.

"Pożyczka małżeńska" wymaga, aby kobieta po zawarciu małżeństwa zrezygnowała z pracy zarobkowej i nie podejmowała żadnej działalności, dopóki mąż będzie w stanie ją wykonywać.

Stworzy się Order Matki. I tak kobiety mające czworo lub pięcioro dzieci otrzymają order  brązowy, za sześcioro lub siedmioro dzieci - srebrny, a od ósmego dziecka order złoty.

Kobiety z tymi odznaczeniami będą traktowane preferencyjnie w urzędach i sklepach. Utworzy się również domy, w których będą przebywały matki spodziewające się dzieci...

Te wyżej opisane wytyczne, niestety, nie są political fiction, ale nieco przerobionymi przeze mnie zapisami z broszury propagandowej z czasów faszystowskiego reżimu lat 1936-38 w Niemczech. Zostały opublikowane w periodyku Centralnego Ośrodka Myśli Politycznej w Republice Federalnej Niemiec, w pracy Carolin Bendel z 3 października 2007 noszącej tytuł „Rola kobiety w czasach nazistowskiego reżimu w Niemczech latach 30."

No cóż, coraz częściej politycy "dobrej zmiany" w Polsce sięgają po wzory rodem z ideologi w barwach brunatnych lub czerwonych. Narracje anty-LGBT, poprzednio wraże siły medyków, sędziów, uchodźców to pożywka dla ideologów pokroju pana Czarnka.

A może minister Czarnek od razu zafunduje nam Gilead jak z "Opowieści podręcznej"? Mamy już nieludzkie prawo nakazujące kobietom rodzić dzieci z wadami letalnymi. Mamy dramatyczne standardy okołoporodowe. Psychiatria dziecięca praktycznie nie istnieje. Ale co tam, panie ministrze! Najważniejsze są cechy niewieście i ich odpowiednie kształtowanie! Panie ministrze, to nie przejdzie. Kobiety w Polsce są mądre, wykształcone i zdeterminowane! Chcecie mieć kolejny strajk kobiet? To będziecie mieli!

Obywatel/ka Unii Europejskiej

listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.