Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Od kilkunastu dni do 50 tys. dyrektorów szkół nauczycieli i rodziców uczniów w wieku 12-15 lat rozsyłany jest list, którego autorzy przekonują, że szczepienia przeciw COVID-19 to eksperyment naukowy, szczepionki nie przeszły wszystkich faz badań klinicznych, a Światowa Organizacja Zdrowia nie zaleca szczepienia dzieci.

Za inicjatywą stoi Polskie Stowarzyszenie Niezależnych Lekarzy i Naukowców. Organizacja została zarejestrowana pod koniec maja, w czerwcu jej inicjatorzy ogłosili cele swojej działalności. - Nadszedł czas, by zapanowała medycyna oparta na dowodach - usłyszeli dziennikarze biorący udział w konferencji prasowej inaugurującej powstanie stowarzyszenia 10 czerwca. 

Informacje, z którymi PSNLiN chce dotrzeć do społeczeństwa, to odwrotność tego, co komunikują epidemiolodzy, lekarze zakaźnicy, eksperci od szczepień. Dlatego nagrania z konferencji nie można zobaczyć ani na Facebooku, ani na YouTubie. Oba serwisy walczą z fake newsami na temat pandemii. 

Szefową Stowarzyszenia jest dr Dorota Sienkiewicz. To pediatra z Białegostoku, która od lat przekonuje o szkodliwości szczepień. Trzy lata temu, gdy z powodu unikania szczepień rosła fala zachorowań na odrę, pozytywnie opiniowała obywatelski projekt znoszący obowiązkowe szczepienia i przekonywała posłów do podjęcia takiej decyzji.

W stowarzyszeniu jest m.in. również Katarzyna Bross-Walderdorff (wiceprezeska), lekarka, w internecie przedstawiana jako specjalistka od homeopatii. Ona również wspierała pomysł zniesienia obowiązku szczepień. 

W swojej narracji o pandemii członkowie stowarzyszenia szczepionki przeciwko COVID-19 nazywają  „preparatami inżynierii genetycznej", a program szczepień to „eksperyment medyczny". 

Kilka dni temu odniósł się do tego ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej ds. COVID-19 dr Paweł Grzesiowski.

- To szkodliwe, proepidemiczne działanie. NRL wyda w tej sprawie stanowisko, ponieważ pod listem podpisane są osoby z tytułem lekarza. To rodzi niebezpieczeństwo, że na zawarte w nim tezy będą się powoływać osoby, które nie mają wiedzy medycznej i uznają to za przekonujące - stwierdził. Sprawę listu rozesłanego do szkół w sprawie szczepień uczniów prowadzi rzecznik odpowiedzialności zawodowej lekarzy z Okręgowej Izby Lekarskiej w Opolu. 

PSNLiN ściera się z samorządem lekarskim coraz mocniej. Zrzeszeni w niej lekarze zapowiedzieli skargę do Trybunału Konstytucyjnego z powodu „szykan, ośmieszania i nękania" przez samorząd. W zeszłym roku Naczelny Sąd Lekarski zdecydował o zawieszeniu prawa wykonywania zawodu na dwa lata lekarza Huberta Czerniaka, który publicznie krytykował szczepienia dzieci. 

Stowarzyszenie zapowiedziało również obywatelską inicjatywę ustawodawczą nowelizacji ustawy o zawodzie lekarza, aby znieść obowiązek przynależności do samorządu lekarskiego. To pomysł, który od kilku lat forsuje środowisko antyszczepionkowców. W 2018 r. Stowarzyszenie STOP NOP przygotowało projekt ustawy zakładający powołanie w Polsce alternatywnych izb lekarskich, które zrzeszałyby m.in. przeciwników szczepień ochronnych.

Naczelna Rada Lekarska zwróciła się kilka dni temu do rządu i ministra zdrowia o interwencję w sprawie rosnącej fali dezinformacji o pandemii i szczepieniach. W liście do władzy lekarze zwrócili uwagę na rosnącą agresję skierowaną wobec medyków promujących szczepienia. 

Właśnie doświadcza tego łódzki dr Tomasz Karauda. Prokuratura Okręgowa w Łodzi prowadzi czynności sprawdzające w sprawie gróźb karalnych, które lekarz dostaje za pośrednictwem internetu, w których antyszczepionkowcy grożą mu pobiciem lub zabójstwem.

Piszcie: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.