Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

- W ten sposób dziękujemy i podkreślamy, jak wybitna i przełomowa była ta kadencja rzecznika praw obywatelskich - mówi "Wyborczej" Paweł Kasprzak, lider Obywateli RP. 

Prof. Adam Bodnar, który 15 lipca definitywnie przestanie pełnić urząd RPO, jest trzecim laureatem przyznawanej przez Obywateli RP statuetki "Stojący w imię zasad".

W 2019 r. otrzymały ją ówczesna I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf oraz aktywistka Beata Katkowska, która wielokrotnie wychodziła w samotnym proteście w obronie sądów na gryficki rynek. 

- Adam Bodnar podczas pełnienia tego urzędu wskazywał na wartości, które stoją za literą prawa. Przypominał, że muszą wybrzmieć podstawowe rozróżnienia pomiędzy dobrem a złem, inaczej państwo i wspólnota upadają - mówił przed uroczystością wręczenia statuetki Kasprzak. 

Lider Obywateli RP odniósł się do krytyki, jaką pod adresem ustępującego RPO kierowali politycy partii władzy. - Zarzucano, że była to upolityczniona kadencja. Nic bardziej mylnego. Choć może przewrotnie powiem, że jeśli w centrum polityki dzięki Adamowi Bodnarowi znalazły się prawa człowieka i podstawowe wartości, to jestem za taką polityką - powiedział.

- Bardzo liczymy i wierzymy, że ta kadencja nie jest pana ostatnim słowem. Będzie pan Polsce jeszcze bardzo potrzebny - mówił podczas uroczystości Kasprzak do prof. Bodnara. 

Odbierając statuetkę RPO podkreślał: - To wszystko, co przeżywamy, jest po coś. To bardzo trudny okres, kiedy rzeczywistość nas testuje. Jesteśmy jednak o tyle bogatsi, że przed nami były Węgry. A to znaczy, że możemy przygotować się na dalsze dalszą brutalizację władzy w niszczeniu państwa prawa.

RPO podkreślił rolę, jaką w ostatnich latach odegrały protesty obywatelskie. - Jesteście bardzo wymagający w swoich wymogach moralnych i wymogach dotyczących waszych praw wynikających z konstytucji - zwrócił się do Obywateli RP. -  Wasza odwaga poświęcenia samych siebie budzi mój podziw i wzruszenie - powiedział.

Na koniec wystąpienia zadeklarował: - Obiecuję dalej w pracy na rzecz naszej RP uczestniczyć.

Głos zabrała również zastępczyni rzecznika dr Hanna Machińska. - Powiedziałam wczoraj rzecznikowi: nie wyobrażam sobie 16 lipca. [to dzień po zakończeniu kadencji przez prof. Bodnara] Dla wielu osób to będzie bardzo trudny dzień. To, co sprawił Adam w tym biurze i jego rola w przeobrażaniu Polski jest niebywała. Będę musiała tego dnia chyba wziąć urlop i wyjechać gdzieś daleko, bo to będzie dla mnie za trudne - powiedziała. 

17 czerwca prof. Bodnar brał udział w spotkaniu Klubu "Wyborczej", podczas którego o prawach i obowiązkach obywatelskich dyskutował z Adamem Michnikiem.

- Nasza kreatywność, nasza determinacja może mieć wielkie znaczenie dla zmiany - mówił. - Zastanówmy się, jakie mamy talenty, co potrafimy zrobić. Nie każdy od razu musi iść pod sąd, nie każdy musi pisać odezwy, petycje. Ktoś może jednak coś narysować, ktoś może przynieść ciastko demonstrującym, ktoś może zrobić warsztat dla młodzieży. Angażujmy się i dbajmy o to, co jest dla nas ważne - podkreślił. 

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.