Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Autor był w latach 2004-2016 prokuratorem, obecnie wykonuje zawód adwokata

Rzecz o państwie bezprawia

To nie jest czas, żeby nadmiernie ważyć słowa. To nie jest czas, żeby wierzyć, że jakoś to będzie. To nie jest czas, by wierzyć, że demokracja ostatecznie zwycięży niegodziwość.

To czas, żeby jasno powiedzieć, że Polska zmierza w kierunku państwa mafijnego, którego istota sprowadza się do bezprawia i rządów bezkarnej grupy, która kontroluje już prawie wszystko i wykazuje ogromną determinację, aby niedługo to „prawie" zniknęło.

Mafijne struktury

Mafijnych struktur raczej nie tworzą idealiści, ale cyniczni i bezwzględni ludzie, którzy dla realizacji swoich partykularnych celów nie cofają się przed niczym. Kochają siebie i jest to miłość zawsze odwzajemniona. Oczywiście w mafii nie brakuje też żołnierzy ślepo wykonujących zadania zlecone przez będących wyżej w hierarchii. Cechą typową dla takich układów jest zwykle jednoosobowe (najwyżej kilkuosobowe) przywództwo. Decyzje podejmowane są w ścisłym, zaufanym gronie najbliższych, ale z wyraźną dominacją wodza całej struktury.

Charakterystyczne dla tego typu organizacji jest także dbanie o stwarzanie pozorów legalności i pokazowe wiązanie się z instytucjami powszechnie poważanymi, np. Kościołem.

Dla sprawności działania struktury mafijnej konieczny jest wpływ na instytucje państwa, szczególnie te związane z działalnością tej struktury, takie jak organy ścigania, służby specjalne, urzędy kontrolne, ale też możliwe do zagarnięcia podmioty gospodarcze, np. spółki skarbu państwa.

Konieczne jest również zabezpieczenie tzw. PR, czyli zapewnienie sobie przychylności przynajmniej części mediów, bo przecież ludowi swoje decyzje i działania trzeba obwieszczać odpowiednio, dbając o właściwy przekaz medialny.

Cechą typową dla struktur mafijnych jest także ciągła walka wewnętrznych koterii, które wszelkimi możliwymi środkami, za pomocą intryg, prowokacji, korumpowania wewnętrznych przeciwników starają się walczyć o swoją pozycję i zagarnięcie jak największych wpływów dla siebie. Wzajemna nieufność, czujność i strach z jednej strony, ale też pokazowa jedność i niezłomność z drugiej to stały element struktur mafijnych.

Oczywiście jedynym i realnym celem takich grup jest zapewnienie sobie pełnej dominacji. Taka wartość jak „dobro wspólne" dotyczy jedynie interesu grupy, ale dla zapewnienia poparcia społecznego tworzy się mechanizm klientelizmu. Na zasadzie: dołom też trzeba coś dać i stworzyć pozory uczestnictwa w narzucanym ładzie.

Jak Zbigniew Ziobro i ludzie mu podlegli niszczą praworządność

To nie jest czas, żeby ważyć słowa i obawiać się, zapewne niechybnej, zemsty ze strony tych, których te słowa dotyczą. To jest czas, żeby bić na alarm. To jest czas, żeby rzeczy nazywać po imieniu. Od 2015 r. w Polsce niszczona jest praworządność. Jako obywatel, ale także prawnik chcę zdecydowanie wyrazić swój głos sprzeciwu i zwrócić uwagę na jeden z aspektów technologii obecnej władzy.

Trudnym do zrozumienia paradoksem jest sytuacja, że minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro próbuje podważać ustalenia dotyczące Funduszu Odbudowy UE i publicznie forsuje tezę, iż kontrola przestrzegania praworządności jest sprzeczna z suwerennością naszego państwa. W kontekście tego, co napisałem powyżej, warto pokazać, jak minister Ziobro sam tę praworządność rozumie. Przedstawione poniżej fakty to tylko przykłady. Każdy, nie tylko prawnik, może tę listę rozwinąć i uzupełnić. Przykłady prezentowane są w porządku chronologicznym:

  •  luty 2007 r. Zbigniew Ziobro na konferencji prasowej w tzw. aferze doktora G. oświadcza, że: „Już nikt nigdy przez tego pana życia pozbawiony nie będzie" (złamanie art. 5 § 1 Kodeksu postępowania karnego – domniemanie niewinności). Jak pamiętamy doktor G. nie został w jakiejkolwiek sprawie skazany za zabójstwo.
  • kwiecień 2007 r. kierowana przez Ziobrę prokuratura usiłuje dokonać zatrzymania Barbary Blidy, podczas którego dochodzi do jej śmierci (m.in. złamanie art. 247 § 1 Kodeksu postępowania karnego – przesłanki zatrzymania). Sprawę tę badał urząd Rzecznika Praw Obywatelskich RP, który w swoim raporcie opisał obszernie naruszenia prawa, jakich w tej sprawie dopuściła się prokuratura i działające na jej zlecenie służby.
  • 2016 r. kierowana przez Z. Ziobrę prokuratura włącza się do prywatnoskargowego procesu w sprawie narażenia ojca w/w Jerzego Ziobry na bezpośrednie zagrożenie utraty zdrowia i życia (złamanie art. 60 § 1 Kodeksu postępowania karnego – udział prokuratora w sprawach o przestępstwa ścigane z oskarżenia prywatnego, jeżeli wymaga tego interes społeczny).
  • wrzesień – październik 2016 r. kierowana przez Ziobrę prokuratura najpierw wycofuje z sądu oskarżenie wobec Daniela Obajtka podejrzanego o współdziałanie ze zorganizowaną grupą przestępczą, a następnie w czerwcu 2017 r. wątek dotyczący Daniela Obajtka zostaje umorzony (m. in. złamanie art. 297 § 1 Kodeksu postępowania karnego – niewyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy, mimo wskazania przez samą prokuraturę kierunku uzupełnienia śledztwa prowadzonego przeciwko w/w).
  • listopad 2016 r. kierowana przez Z. Ziobrę prokuratura bez przeprowadzenia dochodzenia wydaje odmowę w sprawie składania przez tegoż D. Obajtka fałszywych zeznań przed sądem, mimo istnienia dowodów, w postaci chociażby nagrań rozmów ( m. in. złamanie art. 297 § 1 Kodeksu postępowania karnego- nie wyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy oraz art. 167 Kodeksu postępowania karnego nakładającego na organy procesowe obowiązek przeprowadzania dowodów z urzędu)
  • kwiecień 2018 r. kierowana przez Z. Ziobrę prokuratura umarza śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień i niedopełniania obowiązków służbowych przez funkcjonariuszy publicznych w związku z przygotowaniem i przebiegiem 33. posiedzenia Sejmu RP w dniu 16 grudnia 2016 r., dotyczy to głosowania nad budżetem w sali kolumnowej Sejmu RP (m.in. złamanie art. 297 § 1 Kodeksu postępowania karnego – niewyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy, pomimo uchylenia decyzji prokuratury o umorzeniu śledztwa przez Sąd Okręgowy w Warszawie). Postanowienie w tej sprawie wydał sędzia Igor Tuleya, wobec którego kierowana przez Ziobrę prokuratura usiłuje wyciągać konsekwencje prawnokarne m.in. za tę sprawę, o czym będzie jeszcze mowa poniżej.
  • listopad 2018 r. kierowana przez Z. Ziobrę prokuratura prowadzi postępowanie w sprawie tzw. afery KNF. Główny oskarżony Marek Ch. nie zostaje zatrzymany niezwłocznie, zaś toczące się potem śledztwo nie wyjaśnia roli innych osób w tym zdarzeniu, m.in. prezesa NBP (m.in. naruszenie art. 247 § 1 Kodeksu postępowania karnego i art. 297 § 1 Kodeksu postępowania karnego). Przypomnijmy, sprawa dotyczyła złożenia znanemu biznesmenowi korupcyjnej propozycji przez prezesa Komisji Nadzoru Finansowego.
  • grudzień 2018 kierowana przez Z. Ziobrę prokuratura wydaje postanowienie o umorzeniu śledztwa w sprawie tzw. politycznych aktów zgonu wysyłanych przez organizację nazywającą się Młodzież Wszechpolska. Sprawa dotyczyła wysyłania do prezydentów polskich miast „politycznych aktów zgonu". W dniu 13 stycznia 2019 r. w wyniku zamachu ginie prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. W sprawie tzw. politycznych aktów zgonu prokuratura nie dopatruje się znamion przestępstwa (taki akt zgonu otrzymał również Paweł Adamowicz). Do dnia dzisiejszego, pomimo upływu blisko 2,5 roku od zabójstwa prezydenta Gdańska, nie skierowano do sądu aktu oskarżenia przeciwko sprawcy, który został ujęty na gorącym uczynku przestępstwa.
  • 2019 r. tzw. afera hejterska w Ministerstwie Sprawiedliwości. Dotyczy ona szkalowania środowiska sędziowskiego przez innych sędziów zatrudnionych w Ministerstwie Sprawiedliwości kierowanym przez Z. Ziobrę lub przez niego awansowanych. Jednym z pomysłów tej grupy była propozycja, aby do ówczesnej I Prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf wysyłać kartki z napisem „wypierdalać". Według doniesień medialnych autorem tego pomysłu miał być sędzia Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, któremu takiego zachowania, jak dotąd, nie dowiedziono. Natomiast bezsprzecznym faktem jest, iż ten sam sędzia był członkiem składu orzekającego Izby Dyscyplinarnej SN (jej legalność podważył TSUE), która to Izba w listopadzie 2020 r. uchyliła immunitet sędziemu Igorowi Tulei. Z goryczą muszę przyznać, że ten właśnie sędzia Izby Dyscyplinarnej SN był moim kolegą ze studiów na Wydziale Prawa Uniwersytetu Wrocławskiego.
  • październik 2019 r. kierowana przez Z. Ziobrę prokuratura wydaje postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa w tzw. sprawie dwóch wież. Doniesienie w tej sprawie zostało złożone w styczniu 2019 r. (złamanie art. 305 § 1 Kodeksu postępowania karnego – nakaz niezwłocznego wydania postanowienia o wszczęciu lub odmowie wszczęcia śledztwa).
  • październik 2020 r. kierowana przez Z. Ziobrę prokuratura „przesłuchuje" w szpitalu nieprzytomnego Romana Giertycha (złamanie art. 313 § 1 Kodeksu postępowania karnego – ogłoszenie i przedstawienie zarzutów podejrzanemu).
  • 2021 r. i wcześniej rzecznicy dyscyplinarni sądów powszechnych inicjują postępowania dyscyplinarne przeciwko sędziom, którzy wydali orzeczenia nie po myśli władzy. M.in. są to sędziowie: Igor Tuleya, Paweł Juszczyszyn, Beata Morawiec, Waldemar Żurek i wielu innych (naruszenie art. 47 i innych przepisów Prawa o ustroju sądów powszechnych – niezawisłość sędziów w orzekaniu). Działanie rzeczników dyscyplinarnych spotyka się z pełną aprobatą ministra sprawiedliwości.

W tym miejscu na pewno należałoby, tak jak w amerykańskich produkcjach, napisać to be continued, bo nie można mieć złudzeń, że serial rażącego naruszania prawa przez obecną władzę się zakończył. Najbliższym „odcinkiem", będzie chociażby sprawa zawiadomień złożonych przez Najwyższą Izbę Kontroli kierowaną przez Mariana Banasia, który przecież, skądinąd zupełnie zasadnie, jest przedmiotem zainteresowania prokuratury. Przekonamy się, jak w tym wypadku prokuratura kierowana przez Z. Ziobrę zinterpretuje przepis art. 305 § 1 Kodeksu postępowania karnego, czyli nakaz niezwłocznego wydania postanowienia o wszczęciu lub odmowie wszczęcia śledztwa.

Powinienem dodać we wstępie, że struktury mafijne charakteryzuje głębokie przekonanie członków tych struktur o ich bezkarności i otoczeniu parasolem ochronnym przez instytucje, które – co do zasady – powołane są do walki z naruszeniami prawa. Przywołane powyżej przykłady dobitnie potwierdzają, że przedstawiciele obecnej władzy i osoby na jej rzecz działające mogą rzeczywiście czuć się bezkarnie.

Uważam, że obowiązkiem mojego pokolenia, czterdziestolatków, szczególnie środowiska prawniczego, jest zwracanie uwagi opinii publicznej na niszczenie państwa prawa i tworzenie struktur, które idei takiego państwa jawnie zaprzeczają. To jest powinność, którą powinniśmy realizować.

Nie możemy także zapomnieć o heroicznym czynie Piotra Szczęsnego, który w październiku 2017 r. w centrum Warszawy dokonał aktu samopodpalenia w proteście przeciwko polityce prowadzonej przez władzę. W sąsiednich Czechach jest wiele ulic imienia Jana Palacha, który w 1969 r., w Pradze, sprzeciwiając się polityce ówczesnych władz swojego kraju, dokonał aktu samospalenia. Nie mam wątpliwości, że w przyszłości ofiara Piotra Szczęsnego także doczeka się odpowiedniego uhonorowania.

Ogromne demonstracje, jakie miały miejsce jesienią 2020 r. i wiosną 2021, autentyczny i spontaniczny sprzeciw społeczeństwa przeciwko łamaniu podstawowych praw kobiet, ale także przeciwko polityce obecnej władzy, która konsekwentnie niszczy praworządność winien dać nam do myślenia. Bardzo budująca jest postawa najmłodszego pokolenia, które nie godzi się na państwo, jakie tworzą rządzący. Mam głębokie przekonanie, że my, starsi, winniśmy tych młodych wspierać swoją wiedzą i doświadczeniem. I tak jak oni mówić nie. Mówić, że nie zgadzamy się na to, co władza robi z naszym wspólnym państwem.

Czekamy na Wasze opinie: listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.