Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Do siedmiu lekcji z wyborów w Rzeszowie, o których pisze red. Paweł Wroński („Gazeta Wyborcza", 15.06.2021, s. 8), dodałbym jeszcze jedną, dotyczącą wiarygodności danych o uczestnikach głosowania i przepływach elektoratów.

Ósma lekcja brzmiałaby: dobrze zrealizowany exit poll – tak jak to miało miejsce w Rzeszowie – stanowi nie tylko wiarygodną prognozę wyniku wyborczego, ale przez długi czas pozostaje najpełniejszym zbiorem danych o charakterystykach i postawach politycznych uprawnionych do głosowania.

Średni bezwzględny błąd niedzielnego badania exit poll w odniesieniu do wszystkich czterech startujących kandydatów wyniósł mniej niż 1,1 pkt proc. W przypadku zwycięzcy – Konrada Fijołka – błąd był mniejszy i wyniósł zaledwie 0,71 pkt proc., natomiast większy był w przypadku Ewy Leniart (1,5 pkt proc.).

Tak duża precyzja badania reprezentacyjnego wyborców opuszczających lokale do głosowania (exit poll) jest nie tylko potwierdzeniem tego, że wskazany w wieczór wyborczy zwycięzca jest z dużym prawdopodobieństwem rzeczywistym wygranym wyborów.

Dodatkowo bowiem

można oczekiwać podobnej dokładności wśród danych o tak ważnych charakterystykach wyborców – zwolenników poszczególnych kandydatów, jak ich cechy demograficzne (wiek, płeć, wykształcenie), wcześniejsze głosowania w wyborach samorządowych lub ogólnopolskich, a także obecne sympatie polityczne itp.

Jedynie z dobrze przeprowadzonego badania exit poll można z dużą dokładnością oszacować, jaki procent głosujących obecnie na Konrada Fijołka poparł przed trzema laty prezydenta Tadeusza Ferenca. A także, na przykład, jak rozłożyły się głosy zwolenników poszczególnych partii politycznych ze względu na wiek lub wykształcenie. Takiej dokładności w analizach przekrojów i przepływów elektoratów nie zapewniają żadne sondaże w okresach między wyborami. Znaczenie badania exit poll wykracza znacznie poza wieczorną prognozę wyniku wyborów, którym towarzyszy.

Cichym zwycięzcą wyborów w Rzeszowie jest więc także badanie exit poll przeprowadzone przez Instytut Badań Samorządowych. Tym bardziej, że każde trafne i dokładne badanie exit poll ma również istotny wkład w budowanie społecznego zaufania do badań statystycznych opartych na próbach losowych. Tego typu badania, wspierane innymi źródłami danych, w tym informacjami z rejestrów administracyjnych, coraz silniej będą kształtować przyszłość badań ilościowych, nie tylko w polityce.

prof. dr hab. Mirosław Szreder,

kierownik Katedry Statystyki, Uniwersytet Gdański

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.