Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Podczas pandemii każdy ma prawo wiedzieć, czy osoba, z którą się kontaktuje w sferze publicznej - lekarz, fryzjer, krawiec, a także np. nauczyciel i urzędnik - jest zaszczepiona.

Chociaż trudno to uregulować nakazowo, to trzeba zachęcać "klientów" do zadawania takich pytań, a "usługodawców" do udzielania odpowiedzi lub informowania z własnej inicjatywy, np. w formie stosownych wywieszek. Oczywiście obowiązywałaby zasada wzajemności.

Takie rozwiązanie znacznie wzmocniłoby społeczne zaufanie i komfort psychiczny. Mogłoby też stać się dodatkową zachętą do szczepienia się.

Andrzej D.

listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.