Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Z zainteresowaniem przeczytałem w weekendowym dodatku "Wolna Sobota" artykuł Jolanty Kurskiej pt. "Będziemy dbali o podsycanie zdrowego i radosnego instynktu wstrętu, jaki francuski naród żywi wobec Żyda".

Tekst dotyczy Francji sprzed ponad 100 lat, tj. przełomu XIX i XX wieku i szalejącego tam nacjonalizmu,  antysemityzmu, a wszystko to podlane jest katolicką opresyjną ideologią. Jakże znane są nam teraz te klimaty w Polsce. Zresztą artykuł ma swój bardzo trafny podtytuł - "Co łączy przemoc we Francji ponad sto lat temu i bicie kobiet pałkami teleskopowymi na polskich ulicach".

Apogeum tego nacjonalistyczno-klerykalnego szaleństwa przypada na sprawę fałszywie oskarżonego o szpiegostwo na rzecz Niemiec kapitana francuskiego sztabu generalnego pochodzenia żydowskiego Alfreda Dreyfusa.

Ten okres w historii Francji opisuje też francuski noblista Anatol France w książce kilkakrotnie wydawanej w Polsce pt. "Kościół a Rzeczpospolita" - pierwsze wyd. francuskie Paryż 1904 r.

Kilka lat temu, czytając książkę Anatola France'a, miałem wrażenie bliskości i znajomości tematu. Artykuł Jolanty Kurskiej potwierdza w 100 proc. moje odczucia i przemyślenia.

czytelnik

listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.