Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

To nieprawda, że seniorzy nie chcą się szczepić. Mieszkam w prawie 20-tysięcznym mieście, gdzie jest pięć przychodni i szpital powiatowy. W każdej przychodni jest gabinet zabiegowy lub gabinet szczepień.

W moim mieście szczepią w dwóch przychodniach i od niedawna w szpitalu. Chcę zaszczepić się na miejscu, a nie jeździć kilkadziesiąt kilometrów do miejscowości, których nie znam. Nie mam samochodu, mieszkam sama i jestem osobą 60+, dlatego chciałabym się zaszczepić na miejscu. Zarejestrowała mnie koleżanka, która była na szczepieniu, dostałam termin za miesiąc.

Dla mnie to nie do pojęcia, dlaczego nie można przetransportować szczepionek, zamiast gonić ludzi po kraju.

Grażyna

Listy@wyborcza.pl

Czytaj także:

Szczepić należy nie przymusowo, tylko mądrze

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.