Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W połowie kwietnia zaszczepionych było 45 proc. grupy seniorów po 60. To niepokoi rząd i ekspertów. Pojawiły się nawet pomysły przymusowego szczepienia seniorów. Oto jak je komentujecie.

hubba_hubba: Może najpierw dotrzeć do starych ludzi z propozycją szczepienia? Do samotnych, którzy nie mają komórek (albo w ogóle żadnego telefonu) ani internetu, nie czytają gazet, nie mają nikogo bliskiego, nie słuchają radia, a w telewizji oglądają tylko seriale? Takich ludzi, w szczególności starych kobiet, jest bardzo dużo. Może zajęłaby się tym opieka społeczna albo przychodnie? Mógłby też Kościół zorganizować szczepionkową "kolędę", ale tu datków "co łaska" nie będzie, więc na pewno się nie ruszą.

mada321: Szczepić należy nie przymusowo, tylko mądrze. Stworzono system dla 20-latków, a oczekuje się, że zaszczepią się 70-latki, co w życiu nie korzystały z komputera.

hetman: Zachęcanie – rozumiem. Zmuszanie – to już pachnie dyktaturą.

same.zalety: Mój wujek nie był w stanie ogarnąć szczepienia, bo nie umiał obsłużyć strony internetowej. Na infolinii kazali mu jechać 100 km dalej, ma niesprawną nogę, więc nie chciał jechać. Moja mama (50+) zapisywała swojego tatę (70+) przez internet, poinstruowała jego córkę, jak to zrobić i córka zapisała wujka. Udało się jednak znaleźć termin w jego miejscowości. A teraz pomyślcie, jak mają sobie poradzić seniorzy bez wsparcia rodziny. Albo tacy, których rodzina sama nie chce się szczepić, więc i seniora (w trosce o jego zdrowie) nie zawiozą.

modest: Zmuszaliście osoby w wieku 60 do 70 do szczepienia się AstraZeneką wpisując ją do skierowania na szczepienie jako jedyną możliwość, to teraz się nie dziwcie, że te roczniki nie chciały się szczepić. A minister Dworczyk jeszcze straszył, że kto się nie zdecyduje na AstraZenekę, spadnie na koniec kolejki! Skierowania z wpisem AstraZeneka są dalej ważne do końca czerwca (90 dni od wystawienia). Ci, co się jednak zaszczepili Astrą, teraz muszą czekać przez 3 miesiące na drugą dawkę. I co teraz mówi Dworczyk? Daliście się oszukać, to teraz spróbujcie sobie sami przyśpieszyć termin drugiej dawki w punkcie szczepień, bo nas już nie obchodzicie, to wasza sprawa! No i w punktach szczepień ludzie z tych roczników walczą teraz o wcześniejszy termin, ale przegrywają z młodszymi, którzy też się zaszczepili Astrą i chcą mieć wakacje.

Będzie wam to długo pamiętane – rządowi oszuści.

hajota1: Myślę, że wielu seniorów spłoszyły kłopoty na samym początku kampanii szczepień. Mam kolegę 70+, który tak się przejął relacjami o tym, jak to "ludzie muszą jechać kilkaset kilometrów na szczepienie", że długo zwlekał z zapisaniem się. Ale udało mi się go przekonać, żeby jednak spróbował, okazało się, że wcale nie musi daleko jechać, zapisał się do punktu w dogodnej lokalizacji i jest po pierwszym szczepieniu.

Mania19000: Jeśli szukają jednej drogi dotarcia do nie zaszczepionych seniorów, to jej nie znajdą. Bo powodów jest wiele. Inaczej wygląda to w dużym mieście, inaczej w miasteczku i na wsi. Ci najbardziej aktywni zapisali się w styczniu, ale dla niektórych nie było terminu w I kwartale. Albo mogli jechać 200 km do punktu szczepień. Niektórzy nie obsługują SMS-ów. Wydaje mi się, że błędem było rozpoczęcie szczepień następnych grup przed przyspieszeniem terminów szczepień seniorom.

sirgio333: Nie jestem w tym wypadku zwolennikiem przymusu. Natomiast nie życzę sobie, aby ludzie nie zaszczepieni wchodzili to kin, teatrów, przychodni, szpitali, szkół, przedszkoli, zakładów pracy, samolotów, pociągów itp. Kto nie okaże paszportu covidowego niech nie naraża innych na śmierć. To nie jest zabawa, ani żadne "godzenie w prawa jednostki". To są zgony.

zxc123: Szczepienia osób 60+ idą za wolno? A kto, jeśli nie rząd jest temu winien? Przecież, jeżeli ktoś z osób 60+ zarejestrował się w pierwszym możliwym terminie, to dostał termin na koniec kwietnia lub na maj na szczepionkę AstraZeneki, bo innych wtedy nie było. Czyli są od paru dni zaszczepieni pierwszą dawką. A to oznacza, że drugą dawkę dostaną na początku sierpnia. To rząd tak pokierował zapisami, że przed osoby 60+ dostali się 40+ i młodsi. A teraz będą bredzić, że seniorzy nie chcą się szczepić.

pafigo: Na początek proponuję, by e-Zdrowie usunęło ze skierowań dla seniorów 60-69 lat nieszczęsny tekst "Vaccine AstraZeneca". To się nadal wyświetla w Internetowym Koncie Pacjenta, mimo że już od półtora miesiąca te osoby mogą wybierać dowolną szczepionkę. Rząd nigdy jasno nie ogłosił tym ludziom, że nie są już skazani na AstraZenekę. Zaczęto szczepić niższe roczniki, trąbiono ciągle o tym, natomiast seniorzy 60-69 lat zostali pozostawieni sami sobie. Moment, kiedy zapisy były skierowane dla nich został zupełnie zmarnowany, bo rząd postanowił wtedy wcisnąć im AstraZenekę. Wielu seniorów w tym wieku zniechęciło się do szczepień i nigdy do nich nie dotarła wiadomość, że rząd już im nie wybiera, czym się mają szczepić.

listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.