Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Juliusz Słowacki w wierszu "Grób Agamemnona" napisał słynne słowa „pawiem narodów byłaś i papugą”. To niebywałe, jak te słowa odzywają się w dzisiejszej polskiej rzeczywistości.

Cała awantura ze słynnym głosowaniem nad pakietem pomocowym UE pokazała jak na dłoni jak niedojrzali są przedstawiciele partii w Polsce. Gdyby to nie powodowało coraz to większego zdziwienia w krajach europejskich, a co gorsza, nie pojawiały się głosy niezrozumienia od współobywateli innych krajów Unii, to można by patrzeć na polskie swary jak na kiepski kabaret.

Cóż za przekaz płynie do obywateli Polski, ale i do obserwatorów politycznych w innych krajach. Ano taki, że jeśli elity polskie nie zatwierdzą napisanego zresztą dość niezdarnie (czytałem ten dokument ) pakietu pomocowego związanego z pandemią, to reszta państw Unii nie otrzyma też oczekiwanej pomocy finansowej, a jak mówi pan Adrian Zandberg, jeden z liderów Lewicy – "Unia Europejska rozleci się jak domek z kart na wietrze". Najgorsze jest, że wtórują mu niektórzy publicyści.

Moi państwo! Unia Europejska istnieje, jeśli liczyć Unię Węgla i Stali, już od 1950 roku i jeśli ktoś śledzi jej los, wie, że nie takie kryzysy jakoś udało się jej przetrwać.

Dlatego, panowie politycy i publicyści, nie róbcie swoim obywatelom wody z mózgu. Jeśliby do porozumienia nie doszło w miniony wtorek, to było jeszcze wiele terminów na poprawę. Działacze PiS-u zapewniali podczas konferencji prasowej, że ewentualne uzupełnienia ustawy ratyfikacyjnej przez senat będą niezgodne z prawem europejskim, a nawet z polską konstytucją. Od kiedy to, panowie, interesuje was prawo europejskie czy własna konstytucja?

Mam nieodparte wrażenie, że rozlatującej się prawicy strach spojrzał w oczy, że nie uda się zdefraudować europejskich dotacji, bo Unia będzie bacznie kontrolować wydatki, a co za tym idzie, sen o sfinansowaniu kolejnych wyborów parlamentarnych można odłożyć do lamusa.

Na koniec jeszcze rzecz, której już nie mogę słuchać.

Dziś w Polsce mówi się tylko, ile to w ramach tego pakietu UE przynależy Polsce. A może lepiej najpierw pogadać o wartościach, na jakich funkcjonuje od lat Unia Europejska i jej struktury? Jakie prawa i jakie obowiązki mam jako obywatel tej Unii.

Polscy politycy zastanawiają się też, co będzie, jeśli któryś z krajów UE nie spłaci zadłużenia związanego z pakietem pomocowym i Polacy będą musieli za niego płacić.

Po pierwsze: większość pieniędzy w ramach pomocy rozwojowej od wejścia Polski do Unii pochodziła z podatków wszystkich obywateli Unii, także z mojego.

Po drugie:

Polska także może wpaść w kłopoty finansowe i wtedy będzie oczekiwała na unijną solidarność.

Chciałem przy tym przypomnieć jak od pierwszego dnia stanu wojennego z Europy Zachodniej najszybciej, jak było to tylko możliwe, wysyłano pomoc dla Polek i Polaków, używając tego nadużywanego przez polityków sformułowania.

I jeszcze na koniec post scriptum od mojej współautorki:

Redaktor Jacek Żakowski określił mianem nierealnych wyborców tych piszących w mediach społecznościowych, zatem jestem nierealnym wyborcą, który jak szalony biegł na pocztę z pakietem wyborczym w wyborach prezydenckich 2020. Nierealnym wyborcą (?), który wydał kupę funtów tylko po to, żeby pakiet wyborczy dotarł do konsulatu na czas. Nierealnym wyborcą, któremu się chciało zarejestrować przez internet, czekać na pakiet (dostarczony zresztą bardzo późno). Nierealnym wyborcą, któremu się chciało, w przeciwieństwie do wielu realnych wyborców mieszkających w Polsce, którym nie chciało się pofatygować do lokalu wyborczego na następnej ulicy. Panie redaktorze Żakowski, jestem bardziej realnym wyborcą, niż się panu wydaje.

Obywatel/ka Unii Europejskiej

listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.