Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Do tej pory wykonano w Polsce 14 mln szczepień, w tym 3,5 mln osób przyjęło dwie dawki. Na szczepienie zapisać może się już każda osoba powyżej 18 roku życia. Wolnych terminów na szczepienia jest mnóstwo: tylko w maju i czerwcu 4,5 mln.

Niechętnie z tej możliwości korzystają jednak osoby między 60 a 70 rokiem życia. Według najnowszych danych Narodowego Funduszu Zdrowia wśród osób 60+ zaszczepionych jedną lub dwiema dawkami i oczekujących na szczepienie jest nieco ponad 60 proc. tej liczącej ok. 9,5 mln grupy Polaków. 

Tempo przyrostu statystyk jest powolne - w połowie kwietnia zaszczepionych było 45 proc. grupy seniorów po 60. 

W odpowiedzi na te dane Centrum Informacyjne Rządu zapowiedziało, że w połowie maja rozpocznie się kampania profrekwencyjna ze specjalnymi elementami dla starszych odbiorców.

Jak wskazywali już wcześniej lekarze rodzinni, starsi pacjenci nie szczepią się z kilku powodów, m.in. dlatego, że nie potrafią skorzystać z systemu elektronicznego do zapisów, mają też trudności np. z SMS-ową formą zapisów. 

Eksperci zwracają uwagę, że problemem może być również dotarcie do przychodni, bo punkty szczepień - szczególnie poza dużymi ośrodkami - są trudniej dostępne. I krytykują, że kampania profrekwencyjna pojawia się tak późno.

Z tą interpretacją nie zgadzają się jednak rządowi urzędnicy. Na prowadzonym przez CIR profilu twitterowym SzczepimySię możemy przeczytać: "Wśród osób 70+ (o zdecydowanie największych ograniczeniach w mobilności) mówimy o współczynniku sięgającym 73 proc. osób zaszczepionych i zarejestrowanych. Więc tutaj siatka Punktów Szczepień jest odpowiednio gęsta. W kwestii szczepień wyjazdowych również jesteśmy aktywni."

Telefon z zachętą do szczepienia czy wezwanie?  

Jeszcze pod koniec kwietnia minister zdrowia Adam Niedzielski zapowiadał, że konsultanci z ogólnopolskiej infolinii o nr 989 będą dzwonić do osób ze starszych roczników i oferować im wolne terminy szczepień. 

Teraz NFZ  i minister zdrowia zwrócili się z tym samym pomysłem do lekarzy rodzinnych. Chcą, by promowali oni szczepienia wśród swoich pacjentów. Mają dowiadywać się, z jakiego powodu nie są do tej pory zaszczepieni. 

"Bardzo proszę o przeprowadzenie z pacjentami niezaszczepionymi oraz niezapisanymi na szczepienie rozmów uświadamiających korzyści płynące z uzyskania odporności przed wirusem COVID-19" - napisał w liście, który kilka dni temu otrzymała każda poradnia POZ, minister Niedzielski. 

Zdaniem prof. Krzysztofa Simona, wrocławskiego specjalisty chorób zakaźnych, konieczne może być jednak wprowadzenie obowiązku szczepień dla seniorów. - Będę optował, by jednak ludzi po 65. roku życia przymusowo zaszczepić. Nie chcą, to niech umierają na własne żądanie. Trudno się mówi, ale tragedia nas znowu dotknie - powiedział 10 maja w TVN 24. Przypomniał o obowiązkowych szczepieniach przeciwko wielu chorobom zakaźnym wykonywanych dzieciom i obligatoryjnym przyjmowaniu szczepionek przed podróżą do określonych państw.

Kampania dla starszych i młodszych. Pomogą youtuberzy

Kampania promująca szczepienia, zainicjowana na początku roku, do tej pory nie była prowadzona z rozmachem. Jej twarzą jest aktor Cezary Pazura. W mediach pojawił się ostatnio nowy spot nawiązujący do komedii z lat 90. "Killer". 

 

Jak zapowiedział podczas poniedziałkowej konferencji prasowej koordynator programu szczepień minister Michał Dworczyk, w nowej odsłonie kampanii będą też elementy dedykowane młodzieży. W tej grupie zainteresowanie szczepieniami również nie jest wysokie. Do tej pory przynajmniej jedną dawkę szczepionki przyjęło ok. 670 tys. osób w wieku 18-30 lat.

- W kampanii wezmą udział znani sportowcy, blogerzy, youtuberzy, osoby, które są popularne wśród młodzieży, bo jak wiemy, wśród młodzieży jest mniejsze zainteresowanie szczepieniami niż wśród osób starszych - wyjaśniał minister. Kampania ma być prowadzona w mediach tradycyjnych i społecznościowych.

Sposobów na zachęcenie do szczepień młodych szukają również inne państwa. Pod koniec kwietnia gubernator Wirginii Zachodniej, republikanin Jim Justice zapowiedział, że mieszkańcy tego amerykańskiego stanu w wieku 18-35 lat otrzymają warte 100 dolarów obligacje oszczędnościowe za zaszczepienie się.

Piszcie:listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.