Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Trwa dyskusja nad ratyfikacją Funduszu Odbudowy. Podzielę się także moją subiektywną oceną całego procesu.

- Nieprawdą jest, że konieczne było uchwalenie ratyfikacji szybko i w pierwszym terminie - można było nad tym głosować wielokrotnie, a termin to koniec czerwca.

- Nieprawdą jest, że KO lub jakaś inna partia opozycyjna poza Konfederacją mówiła o nieprzyjęciu pieniędzy z UE. Problem był w określeniu warunków, w jakich będą wydawane, i kontroli tych wydatków.

- Nieprawdą jest, że nie było żadnych pomysłów na wprowadzenie kontroli wydatkowania pieniędzy. W Senacie powstał taki projekt. Można było próbować rozmawiać o przystąpieniu, tak jak proponował Adam Bodnar, do Prokuratury Europejskiej.

- Oczywiste jest, że groźba nieuchwalenia ratyfikacji w pierwszym terminie byłaby kłopotem dla Kaczyńskiego i Zjednoczonej Prawicy - musiałby złamać Ziobrę lub wyciągnąć wobec niego poważniejsze konsekwencje. Może nie byłyby to wcześniejsze wybory, ale na pewno konflikty w ZP by się nasiliły.

- Rozmowy Lewica - Morawiecki i ich efekt usunęły problem Kaczyńskiego.

- Lewica nic nie zmieniła w planie przesłanym do Komisji UE. Czarzasty w rozmowie z Piaseckim powoływał się na gwarancje Unii w kontroli wydawania pieniędzy. Wszystko, co zostało tam wpisane, jest wymogiem UE. Jeżeli tak, to co "wywalczyła" Lewica ? Skład Komitetu monitorującego będzie ustalał minister od funduszy. Np. tak: związki zawodowe - "Solidarność", organizacje społeczne - Ordo Iuris... Fajne?

Nie powstał żaden dokument. Notoryczny łgarz Morawiecki nagle stał się wiarygodny?

Jedynym "sukcesem" Lewicy jest stworzenie problemów KO. Przy okazji odpuszczono sobie takie drobiazgi jak wolności człowieka, prawa obywatela  i praworządność.

Być może przyniesie to Lewicy wzrost notowań. Tylko co to ma wspólnego z dobrem Polek i Polaków, o którym ciągle mówi trzech liderów Lewicy ?

czytelnik

Listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.