Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Niektórzy uczniowie i ich rodzice zdecydowali się wyrazić swoje niezadowolenie z powodu powrotu do szkoły klas 4-8 i klas szkół ponadpodstawowych. Napisali petycję.

Polska jest na piątym miejscu wśród krajów Europy pod względem czasu zamknięcia uczniów w domu. Niedawno wywoływało to w nas wszystkich zdumienie i przerażenie. Teraz już nie?

Nie wszyscy uczniowie chcieliby podpisać się pod petycją Protestu Uczniowskiego! Z możliwości powrotu do szkół wielu się cieszy. Są to uczniowie, którzy pozostają w wykluczeniu zdalnej edukacji (według statystyk w każdej klasie jest jeden taki uczeń) i od października nie uczestniczyli w żadnej lekcji.

Są to uczniowie przebywający w rodzinach przemocowych, do których bardzo trudno dotrzeć nauczycielom. Są to uczniowie, którzy mają obniżony nastrój, a nawet depresję z powodu poczucia osamotnienia, oderwania od rówieśników z klasy.

Są to wreszcie dzieci, które lubią swoją szkołę i tęsknią za nią. Jest to młodzież, która nie miała możliwości poznać swojej klasy (uczniowie klas pierwszych szkół ponadpodstawowych).

Dla tych wszystkich uczniów, a jest ich wielu, możliwość powrotu do szkoły, choćby na kilka tygodni, jest bezcenna.

Dorota Golicka

Listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.