Kłamstwa i obelgi są stałą metodą walki politycznej stosowaną przez tę władzę i ani poparcie warunkowe, ani sprzeciw na granie na boisku PiS tego nie zmienią - pisze czytelnik.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Szanowna Opozycjo, Panie Profesorze Grodzki!

Po pierwsze - do całej aktualnej demokratycznej opozycji (wyłączając Konfederację, bo ani demokratyczna, ani do końca opozycyjna wobec poczynań PiS): macie historyczną szansę, aby postawić niemiłosiernie rządzącą partię w sytuacji przymusowej.

Wszelkie negocjacje po kilku latach doświadczeń z dwóch kadencji i dwóch lat pierwszych rządów PiS, kiedy bezpardonowo zjedzone zostały „przystawki”, powinny być wykluczone! Teoretycznie oczywiście można uzależniać poparcie dla Europejskiego Planu Odbudowy od spełnienia warunków postawionych PiS.

Ale ile razy można pozwalać się robić w konia ludziom, dla których opozycja to „rak”, „zdradzieckie mordy”, których „nie powinno tutaj być”? Przecież nie ma ŻADNEJ gwarancji, że nawet podpisane porozumienia nie zostaną w praktyce tylko świstkiem papieru, a podziału funduszy PiS dokona według własnego interesu i widzimisię.

Lewica wykazuje się skrajną naiwnością, wierząc, że może Kaczyńskiego ograć. Naiwne mogą być żółtodzioby debiutujące w parlamencie, ale pan Czarzasty? Totalne zaślepienie?

Opozycja i tak zawsze będzie winna

Dwie pozostałe możliwości, jakie opozycji pozostają, to poparcie bezwarunkowe EPO i KPO, co w zasadzie niemal wszyscy wykluczają, albo „totalne” odrzucenie tych planów według PiS-owskich reguł. W drugim przypadku (pozornie) grozi oburzenie elektoratu, niezrozumienie, jak można działać wbrew interesowi Polek i Polaków. To trudne, ale moim zdaniem trzeba „przyjąć na klatę”. Machina propagandowa PiS, z TVP Kurskiego na czele, wytoczy i tak ciężkie kolubryny przeciw „zdrajcom”. I nic na to nie poradzimy.

Kłamstwa i obelgi są stałą metodą walki politycznej stosowaną przez tę władzę i ani poparcie warunkowe, ani sprzeciw na granie na boisku PiS tego nie zmienią.

Opozycja zawsze będzie winna, a rządzący szlachetni, wspaniałomyślni i genialni.

Jeżeli koalicja rządząca nie będzie miała większości w Sejmie, sądzę, że Solidarna Polska po udawanym hamletyzowaniu jednak „dla dobra ojczyzny” zdecyduje się Morawieckiego poprzeć, aby Polska Zjednoczona Prawica Rozbójnicza (skrót PZPR nieprzypadkowy) już bez pardonu mogła doić Unię i bogacić się według własnych reguł. Opozycja tak czy inaczej pozostanie na marginesie decyzji, ale przynajmniej się nie splami popieraniem poczynań prawicy. Ziobryści naruszyli zaufanie prezesa Kaczyńskiego, erozja toczy obóz PZPR i to może być podstawowy zysk z zamieszania wokół Europejskiego Planu Odbudowy i związanych z nim funduszy.

Pobudki szlachetne, ale nic więcej

Natomiast co do wizji pana profesora Grodzkiego: piękna utopia i tyle. Przede wszystkim domniemywanie chęci Jarosława Gowina do odpępowienia się od koalicji rządzącej - na czym opiera pan takową nadzieję? Po ponad pięciu latach wspólnych rządów, popierania demolki wielu dziedzin i instytucji Porozumienie ma się dogadywać z „totalną”, ślamazarną opozycją? W jakim celu? Nie jestem politykiem, użyję więc wobec kolegi lekarza porównań z uprawianej przez nas medycyny.

Panie Marszałku, jako torakochirurg wielokrotnie stał pan za stołem operacyjnym, dokonując karkołomnych zabiegów ratujących życie ekstremalnie chorym pacjentom. Teraz jako polityk, który za wszelką cenę stara się łączyć i szukać szansy porozumienia ponad podziałami, proponuje pan wspólne przedsięwzięcie partii opozycyjnych i dezerterów z PZPR. Czy to ma sens? Wyobraźmy sobie Polskę jako pacjenta, który został fatalnie zoperowany, wbrew zasadom sztuki, z użyciem niewłaściwych materiałów przez ekipę nieudaczników. Wyszedł ze szpitala ledwo żywy i dodatkowo doznał urazów wielonarządowych w wyniku zasłabnięcia i wypadku. Wymaga operacji nie tylko serca (które poprzedni operatorzy „schrzanili”), ale także mózgoczaszki, uszkodzonych narządów jamy brzusznej, połamanych kończyn. Koszmar! Pan jako główny operator musi zarządzać wieloosobowym zespołem. Czy może pan zaakceptować wielogłos spierających się, co i jak operować? I czy zaprosi pan do operacji właśnie na sercu tych patałachów, którzy poprzednio na zlecenie nawiedzonego dyrektora, łamiąc zasady sztuki, używając narzędzi i materiałów niezgodnie z przepisami i zdrowym rozsądkiem, doprowadzili pacjenta do takiego stanu? Mam świadomość, że to porównanie ułomne, może nawet karkołomne. Tak jednak jawi mi się pański piękny, idealistyczny, a w rezultacie utopijny plan. Pobudki szlachetne, ale nie tędy droga.

Waldemar Czerwoniec

listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Wiem jedno, wszelkie umowy podpisywane z talibami są nic nie warte. Lewica robi za pożytecznych idiotów dla PiSlamu.
    już oceniałe(a)ś
    31
    2
    Jeżeli prawie tego samego dnia mamy się dowiedzieć, ze umowy traktatowe z UE są decyzją Wysokiego Trybunału Konsumpcyjnego nieważne to jak można oczekiwać, że umowa zawarta pomiędzy pis a lewicą zadziwi świat swą skutecznością. Lewico, opamiętaj się, jeden "zbafca" nam, aż nadto, wystarczy. Chcecie po prostu by procent poparcia w sondażach podniósł się wam z 4,9 do choćby 5, i tyle.
    już oceniałe(a)ś
    18
    0
    ?Rząd przystał na warunki opozycyjnego klubu w tempie ekspresowym. Przesunięcia unijnych milionów w Krajowym Planie Odbudowy zgodnie z życzeniami Lewicy zajęły niecałe dwie godziny.? ? cytat z artykułu we wtorkowej GW.
    To wskazuje każdemu myślącemu, że PiS nie ma zamiaru obietnic danych Czarzastemu zrealizować.
    Leninowskie określenie ????????? ??????? (pożyteczni durnie) pasuje do polskiej Lewicy jak ulał. Pozostaje mi tylko nadzieja, że po następnych wyborach znajdzie się ona znów poza Sejmem.
    już oceniałe(a)ś
    17
    0
    Jest pewność, że takimi świstkami będą!
    już oceniałe(a)ś
    16
    0
    >Przecież nie ma ŻADNEJ gwarancji, że nawet podpisane porozumienia nie zostaną w praktyce tylko >świstkiem papieru,

    Ależ skąd. JEST gwarancja.
    Że nawet podpisane porozumienia BĘDĄ świstkami papieru.
    już oceniałe(a)ś
    10
    0
    Szybko Czarzasty zapomniał jak go władza biła.
    @Alan_Wake
    swoich karać nie będziemy, czy na pewno biła?
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    Niech ta tzw lewica przypomni sobie, jak rok temu Duda powiedział, że podpisze ustawę dającą 2 mld na TVP jeżeli Kurski przestanie być prezesem. PiS odwołał Kurskiego, Duda podpisał ustawę i co się dalej stało?
    już oceniałe(a)ś
    9
    0
    Pis da.
    Lewica.
    już oceniałe(a)ś
    7
    0