Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Od opozycji parlamentarnej słyszymy, że sprawcą wszelkiego zła w Polsce jest PiS. Tymczasem także opozycja parlamentarna: PO-KO, PSL, i SLD odpowiada za to na równi z PiS.

PiS wykorzystuje umiejętnie totalną nieudolność liderów opozycji, którzy są zajęci własnymi ambicjami i narcyzmem, przesiąknięci małostkowością, wykazując się przy tym kompletnym brakiem strategii działania chociażby miesiąc do przodu.

Nazwiska Budki, Czarzastego, Kosiniaka-Kamysza kojarzą mi się z pustosłowiem i nieudolnością. Przy czym wszyscy panowie przeszacowują swoje umiejętności przywódcze.

Przywódcy opozycji muszą sobie uzmysłowić, że każda cena i ofiara jest dobra dla pokonania PiS, bo to jest cel ostateczny. Trzeba skończyć wreszcie z kunktatorstwem, który jest przekleństwem opozycji.

Popełniając tyle błędów, PiS powinien już upaść w pierwszej kadencji, ale niezdolna do działania opozycja pozwala mu trwać dalej.

Wszelkie zmiany w planach PiS wymusiła ulica, a nie opozycja.

Ryszard Ignatowicz

listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.