Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

23 kwietnia zaczynają się zapisy na szczepienia dla rocznika 72. Osoby te będą mogły wybrać termin szczepienia w kwietniu, nawet tego samego dnia - jeśli tylko będą wolne terminy.

A co z osobami z tego rocznika, które w ramach primaaprilisowego "żartu" miały przenoszone terminy z kwietnia na maj? Obecnie bowiem wszystkie osoby 40-50, którym udało się zdobyć kwietniowy termin, a potem został on anulowany, miały i mają możliwość zarejestrowania się na szczepienie najwcześniej 11 maja.

Interesuje mnie, czy to obostrzenie zostanie cofnięte, gdy nadejdzie czas rejestracji ich rocznika? Czy ktoś, kto obsługuje system szczepień, w obecnym bałaganie zatroszczy się o to?

Bo jeśli nie, to dojdzie do sytuacji, że osoby, które teoretycznie miały możliwość wcześniejszej rejestracji, będą szczepione później, bo system wciąż będzie blokował im terminy sprzed 10 maja. A dla kogoś, kto czeka na szczepienie, komu zależy na tym, by jak najszybciej zminimalizować ryzyko ciężkiego zachorowania, liczy się przecież każdy dzień.

Anna

czytaj także:

Michał Dworczyk przedstawił nowy harmonogram szczepień

Listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.