Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Anna Rakowska-Trela, prawniczka konstytucjonalistka, prof. Uniwersytetu Łódzkiego

Przepis art. 3 ust. 6 ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich, pozwalający działać rzecznikowi po zakończeniu kadencji do czasu wyboru następcy, jest sprzeczny z konstytucją – to kolejne z serii szatańskich „orzeczeń” Trybunału Konstytucyjnego.

Sposób interpretacji Konstytucji RP zasygnalizowany najpierw w pytaniach zadawanych przez członków składu orzekającego TK, jak i samo orzeczenie są niesłuszne.

Zasada zachowania ciągłości władzy państwowej i stabilnego funkcjonowania jej organów jest wartością zasadniczą, wynikającą z konstytucji, w szczególności w odniesieniu do RPO, który stoi na straży wolności i praw człowieka i obywatela, w tym realizacji zasady równego traktowania.

Tym samym zasada pięcioletniej kadencji RPO, rozumiana z uwzględnieniem zasady demokratycznego państwa prawnego (art. 2 Konstytucji RP) przemawia za ustrojową słusznością rozwiązania zakładającego, że dotychczasowy rzecznik pełni obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego.

Orzeczenie ma wejść w życie po trzech miesiącach od opublikowania go w Dzienniku Ustaw. Dziś nie wiemy jeszcze, kiedy to nastąpi. Niewątpliwie jednak do końca tego okresu prof. Adam Bodnar powinien wykonywać swoje obowiązki i pomagać obywatelom w ochronie ich wolności i praw.

Tym bardziej że w perspektywie mamy powoływanie p.o. rzecznika przez polityków, który nie będzie miał żadnej legitymacji konstytucyjnej, aby chronić prawa obywatelskie. Brać pod uwagę musimy również najgorszy scenariusz, że urząd RPO w ogóle nie zostanie obsadzony.

Trybunał poinformował również, że skierował do Sejmu postanowienie sygnalizacyjne, wskazując, że analogiczne do niekonstytucyjnego przepisu rozwiązania dotyczą także innych organów, których kadencje określone są w Konstytucji RP. Przepisy przewidujące pozostawanie na stanowisku do czasu wyboru następcy dotyczą również prezesa Narodowego Banku Polskiego i Najwyższej Izby Kontroli, możliwe więc, że orzeczenie dotyczące RPO będzie miało w przyszłości konsekwencje również dla tych organów.

Nie zapominajmy, że w składzie zasiadał nie-sędzia Justyn Piskorski, wybrany na miejsce zmarłego sędziego-dublera Lecha Morawskiego, a w czasie rozpatrywania sprawy przez TK dochodziło do bezprawnych manipulacji składem orzekającym. W marcu 2021 r. sędzia Julia Przyłębska bez podstawy prawnej sędziego Rafała Wojciechowskiego zastąpiła Bartłomiejem Sochańskim. Wnioski RPO o wyłączenie ze składu Julii Przyłębskiej, z uwagi na jej działania świadczące o braku obiektywizmu i bezstronności, po pięciominutowej przerwie zostały oddalone.

not. Anita Karwowska

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.