Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Jako Stowarzyszenie Otwarte Klatki, którego celem statutowym jest ochrona zwierząt, chcielibyśmy się odnieść do ostatnich wypowiedzi Tomasza Rzymkowskiego, Dariusza Piontkowskiego i Przemysława Czarnka na temat praw zwierząt.

Ministrowie Rzymkowski, Piontkowski i Czarnek twierdzą, że "prawa zwierząt" nie istnieją i są jedynie ideologią. Takie słowa padające z ust ministra i wiceministrów edukacji są wysoce niepokojące. Pojęciem "prawa zwierząt" określa się potocznie ich ochronę, która w Polsce jest regulowana prawnie przez ustawę o ochronie zwierząt z dn. 21 sierpnia 1997 roku. W art. 1 u.o.z. czytamy, że zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę. Oznacza to, że człowiek, dążąc do zaspokojenia swoich własnych potrzeb, powinien uwzględniać to, że zwierzęta nie są przedmiotami, z którymi można postępować w dowolny sposób. Zatem przepis ten nie stanowi o przyznaniu zwierzętom jakichś szczególnych praw – odczytywać go należy raczej jako zobowiązanie człowieka do humanitarnego postępowania ze zwierzętami. W aktualnym stanie prawnym zwierzę jest przedmiotem, a nie podmiotem prawa. Oznacza to, że zwierzęta nie mają praw równych prawom posiadanym przez ludzi (i nikt nie próbuje tych praw zrównać).

Należy zwrócić uwagę na fakt, że w nauce pojawiają się koncepcje dotyczące podmiotowości prawnej zwierząt. Termin "prawa zwierząt" pojawia się w publikacjach naukowych dotyczących ich prawnej ochrony – sformułowanie “prawa zwierząt” jest powszechnie używane w mowie potocznej i powinno być (i prawdopodobnie przez większość osób jest) utożsamiane z “prawną ochroną zwierząt”, tj. szeregiem norm, które regulują ich sytuację prawną.

Niezrozumiała jest demonizacja sformułowania “prawa zwierząt” i kategoryzowanie go jako “ideologicznego” i "szkodliwego.

Propagowanie pozytywnych wzorców postępowania ze zwierzętami, w tym uwzględnienie w programie nauczania treści dotyczących prawnej ochrony zwierząt jest konieczne, zwłaszcza wobec stale napływających informacji o drastycznych przypadkach znęcania się nad zwierzętami (ostatnio np. były senator PiS ciągnął zwierzę za samochodem).

Edukacja w zakresie poszanowania zwierząt jest więc niezbędna już od najmłodszych lat – bardzo nas niepokoi, że nie dostrzegają tego osoby odpowiedzialne właśnie za edukację w naszym kraju

i podkreślamy, że potrzebne jest jak najszybsze powołanie instytucji Rzecznika Ochrony Zwierząt.

 Stowarzyszenie Otwarte Klatki

listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.