Czytelnik zastanawia się nad logiką systemu szczepień.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Córka żony otrzymała z portalu e-Zdrowie maila o treści: „Twoje szczepienie (Astra Zeneca) 2021-05-24, 15.30 w punkcie Roznow 460 w Roznow.”

Takie czasy, ale:

Wyżej wymieniona kobieta mieszka w Łodzi, a wskazany punkt szczepień leży nad Zalewem Rożnowskim (chyba że są inne punkty pod takim adresem - internet ich nie widzi).

Jest osobą z niepełnosprawnością i kilkoma chorobami przewlekłymi. Leczy się od paru lat, czyli w ewidencji medycznej jest widoczna.

Rozumiem, że miejsce jest atrakcyjne turystycznie, a dla 45-letniej schorowanej kobiety taka wycieczka jest ze wszech miar korzystna ze względu na doznania estetyczne. To tyle co do sprawności systemu.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Pod numerem 989 można zmienić termin. Ludzie, ogarnijcie się sie
już oceniałe(a)ś
0
2
Facet, marudzisz. Po pierwsze, to szczepienie nie jest obowiązkowe. A po drugie, jakby kobita jednak chciała jechać, to ma pecha, bo na miejscu się może okazać, że wszystko się zgadza, ale ma się zgłosić pojutrze. Cała nadzieja w tym, że za parę dni dostanie SMS-a, że jej termin anulowano i wyznaczą jej coś bliżej, niż 400 kilometrów od domu. Ja mam do punktu szczepień tylko trochę ponad 100 km i modlę się, żeby mnie nie przerzucili "po przekątnej", jak kiedyś w wojsku.

Niektórym wydaje się
@jac_l_w
Szczepienie jest nieobowiązkowe ale wskazane i dlatego rząd powinien pozwolić na lokalne szczepienia a nie silić się na narodowe zapisy i takie tam.
A jak już się bierze to mając wszystkie bazy danych/PESEL,NFZ i co tam chcesz/ powinien mieć precyzyjne zaplanowane terminy, miejsca i listy rezerwowe i nikogo nie zmuszać do zapisów.
Od początku to był poroniony pomysł-POZ spokojnie zapisałyby swoich pacjentów i zaszczepiły ale jak zwykle trzeba było uprawić poletko propagandy. Taka kolejna trumienna polityka.
Rząd, jeśli już to powinien zająć się tymi, którzy żyją w Polsce a nie mają PESEL czyli pracownicy kontraktowi,placówek dyplomatycznych oraz niechętnymi szczepieniom. Może jednak za dużo wymagam od tej zmiany.
PS.Dworczyk dzisiaj zrobił chętnym psikusa z okazji 1 kwietnia,taki roztropny.
już oceniałe(a)ś
10
0