Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

 Dziękuję za świetny wywiad z Piotrem Augustyniakiem.  Na pewno sięgnę po książkę byłego dominikanina „Jezus Niechrystus” .

Pandemia weryfikuje wiele obszarów życia - również i tzw. tradycyjną religijność. Okazuje się, że nieuczęszczanie na niedzielne msze nie wywraca życia do góry nogami. Co więcej, pozwala z dystansu spojrzeć na zrytualizowane praktyki.

Ćwierć wieku temu usłyszałam od bliskiej mi osoby mieszkającej w Kanadzie, że nie wierzy i nie ufa żadnej religii, że jest to wymysł ludzki, oparty na hierarchii, hipokryzji i szantażu. Te krytyczne słowa bulwersowały mnie wtedy.

Kanada jako kraj wielokulturowy z ogromną różnorodnością wyznań, uchodziła i uchodzi za jeden z najbardziej tolerancyjnych w świecie. Polska nie jest Kanadą. Jest europejskim krajem o średniej wielkości i niezbyt dużym znaczeniu, w którym obywatele deklarują katolicyzm. Na tych deklaracjach opierają się statystyki kościelne.

Zaczyna się Narodowy Spis Powszechny, tym razem online, warto wziąć w nim udział i głęboko zastanowić się, co deklarujemy.

Prawdopodobnie za przyczyną niezwykłej dociekliwości i rzetelności dziennikarzy i publicystów takich jak bracia Sekielscy czy wspomniany tutaj Piotr Augustyniak, ale także Tomasz Terlikowski, Kościół w Polsce przejdzie podobną drogę, jaką przeszedł kościół w Irlandii.

Dziękuję dziennikarzom, publicystom, filozofom, że piszą, dociekają prawdy, że mają odwagę mówić i „poruszać Ziemię z posad świata”, odkrywają nadużycia i przestępstwa hierarchów, ale też dokonują rewolucji w naszym myśleniu o byciu katolikiem.

Joanna Krawczyk

Listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.