Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Robert Lewandowski przyjął wysokie odznaczenie od prezydenta, który aktualnie w światowych mediach zaistniał głównie na kanwie dyskusji: „czy prezydent Polski jest debilem – to opinia Jakuba Żulczyka, czy też nie jest jest”. W tej żenującej dyskusji nie ma dobrego rozwiązania dla Polski.

W kwestii zachowania Roberta Lewandowskiego zdania opinii publicznej jak zawsze są podzielone. Część uważa, że w przyjęciu od PAD odznaczenia nie ma niczego zdrożnego, natomiast druga część publiczności, że od tego prezydenta w związku z jego aktywnym udziałem w demontażu systemu sprawiedliwości, niszczeniu polskiej edukacji, dyplomacji, upolitycznieniu wszystkich dziedzin życia w kraju, zamiany policji z państwowej w partyjną, niszczeniu prawa polskiego, poddaniu się dyktatowi Kościoła katolickiego, tolerowaniu Obajtków i innych jemu podobnych, niszczeniu programów zbrojeniowych, ośmieszaniu Polski, budzeniu demonów historii, ograniczaniu praw kobiet, przedkładaniu poglądów religijnych ponad prawo, ośmieszaniu Polski na arenie dyplomatycznej oraz nadaktywnym uprawianiem narciarstwa, odznaczeń nie należy przyjmować.

Już sama wielka polaryzacja opinii w sprawie PAD świadczy o tym, że to nie jest „prezydent wszystkich Polaków”.

W dyskusji o przyjęciu odznaczenia przez Roberta Lewandowskiego postanowiła wziąć udział profesor Magdalena Środa. Zasługi pani profesor są wielkie, a jej rola w walce z polskim zacofaniem, zaprzaństwem, zaściankowością, dziaderstwem, prymitywnym polskim patriarchatem, sojuszem ołtarza i tronu w Polsce, niszczącym działaniem polskiego Kościoła katolickiego, walka o równouprawnienie kobiet są niemożliwe do przecenienia. Ale…..

Pani profesor Magdalena Środa nie jest Jezusem, papieżem czy też Matką Boską i jak każdy człowiek czasem ma prawo do pomyłki.

I nawet uwzględniając jej prawo do ostrego polemicznego języka, prawo do złości i podzielając jej opinię, że z PAD się nie współpracuje, muszę zaprotestować. Nie podoba mi się taki sposób wyrażania opinii o ludziach, których pani profesor uważa za „prostych”, bo „kopiących piłkę oraz uderzanych piłką w głowę", co w domyśle ma prowadzić do mikro-urazów i ujawniać się pod postacią charakteropatii polegającej na bezmyślnym przyjęciu odznaczenia od PAD.

Nie podzielam opinii pani profesor o Robercie Lewandowskim. I nie chodzi mi o to, że w tym, co robi (a nie wszyscy są profesorami, wielu porządnych ludzi pracuje za pomocą łopaty, nosi worki, są referentami, kierowcami, ”babciami klozetowymi”, generalnie zwyczajnymi zjadaczami chleba). Tym ludziom należy się zwyczajny, a nawet najwyższy szacunek.

Robert Lewandowski jest dla mnie dowodem, że Polak nie musi być nieudacznikiem, pracować na Zachodzie na zmywaku.

Lewandowski jest piłkarzem formatu światowego, zarabia więcej niż każdy inny piłkarz ligi niemieckiej, prowadzi działalność charytatywną, wypowiada się składnie i to zarówno po polsku, jak i po niemiecku czy angielsku. Skończył wyższe studia, co trudno uznać za wadę i zjawisko typowe dla wielu piłkarzy, ma fajną, normalną rodzinę. 

Dobrze i perspektywicznie inwestuje pieniądze i jest naprawdę dobrym ambasadorem Polski. Podróżując po świecie, widziałem chłopców ubranych w koszulki z nazwiskiem Lewandowski nawet w Nepalu czy Indiach, w Afryce i Ameryce Południowej. To bardzo miłe.

Pan Robert Lewandowski w tym, co robi jest najlepszy. W ostatnim roku najlepszy na świecie.

Tak, ma Pani rację, że „współpraca z PAD” to obciach. Ale nic nas nie upoważnia do pogardy wobec ludzi. Robert Lewandowski nie jest emanacją polskiego nieudacznictwa, pisowskiej amatorki i prymitywnej chciwości. Nie jest Dyzmą czy Obajtkiem. W tym, co robi jest  profesjonalistą. To godne prawdziwej pochwały, podziwu i uznania.

Mając w pamięci naszą, krótką, jednostkową współpracę, uważam, że za formę wpisu o Robercie Lewandowskim powinna go pani przeprosić. Tylko tyle.

Z wyrazami szacunku

Maciej Michalik, prof. UWM w Olsztynie i UMK w Toruniu

listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.