Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Nieczęsto oglądam konferencje prasowe premiera, raczej czytam podsumowania, jednak ostatnio, zważywszy na tragiczną sytuację pandemiczną, obejrzałam. I czego się dowiedziałam? Niczego konkretnego! Ani premier, ani minister zdrowia nie powiedzieli nic popartego choćby wykresem. Wszystko to wolnoamerykanka!

Co zatem rzekł premier? Ano rzekł, że generalnie wszystko, co się dzieje złego w kraju, to wina opozycji. Zaapelował o solidarność i wszystkie ręce na pokład, żeby za chwilę „dowalić ” opozycji.

No i mamy wąskie gardło z powodu: medyków, bo ich brak, delikatnie przypomnę hasło ”niech jadą”, oraz ta niedobra UE nie daje wystarczającej liczby szczepionek. Bo przecież możemy i potrafimy miesięcznie zaszczepić 10 mln ludzi! No i jeszcze prywaciarze – jak za Gomółki – to cale zło, my teraz zrobimy szpitale państwowe, lepiej - NARODOWE – lekarzy będzie przybywać jak za głębokiego PRL-u .“Służba Polsce i ZMP" wykształci w miesiąc pielęgniarki do obsługi respiratorów.  Będzie znowu pięknie.

Panie premierze, proszę się otrząsnąć. Nie opowiadać bajek! System zdrowia za chwilę się zawali, i widać to z doniesień zdesperowanych lekarzy, także tych pracujących w tych waszych sławnych szpitalach tymczasowych. Ratownicy medyczni piszą wprost: tragedia! Mówił pan o wystarczającej liczbie sprzętu, który macie. Kolejna bajka, chorzy czekają, aż ktoś umrze, żeby można było ich podłączyć do aparatury wspomagającej oddychanie.

 Minister zdrowia mówi o limitach 20 merów kwadratowych, taaaa..., w kościołach! Drogi ministrze, zapewnienia Episkopatu są tak wiarygodne jak respiratory od handlarza bronią! Większy reżim sanitarny jest w wielkopowierzchniowym hipermarkecie! Jak zamierzacie sprawdzać przestrzeganie obostrzeń w kościołach? To jakiś ponury żart.

A Polacy umierają... jedni w szpitalach, inni w zaciszu swoich domów. Jedni robią testy, inni mimo objawów nie robią. Jedni przestrzegają kwarantanny, inni nie. Ot, taka polska specyfika.

A co na to głowa państwa? Ano zajmuje się wydarzeniami sportowymi, abdykował, nie ma głowy państwa.

Obywatel/ka-M.

Listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.