Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Rząd 4 marca 2021 r. kolejny raz zmienił terminarz szczepień. Seniorzy w wieku 65-69 lat otrzymali terminy rejestracji na szczepienia w marcu, natomiast seniorów w wieku 60-65 lat pominięto. Zamiast nich do 14 marca zostaną zaszczepieni wszyscy chętni i pracujący do końca września zdalnie wykładowcy szkół wyższych (którzy zapisują się od wtorku 2 marca, kiedy było już wiadomo, że seniorzy 60-69 mogą być szczepieni szczepionką AstraZeneca). Dodatkowo przed seniorami 60-65 jeszcze w marcu mają się rozpocząć szczepienia służb mundurowych.

Tak więc zostaną zaszczepieni młodzi ludzie, którzy przez kolejne 7 miesięcy będą pracowali zdalnie – wykładowca lat 35, który od roku nie widział studenta, chwali się, że już jest zaszczepiony. Zaraz młodzi policjanci też będą się chwalili szczepieniem.

Seniorzy 60-65, którzy są narażeni na ciężki przebieg choroby COVID-19, nadal nie będą szczepieni. W tym wieku ludzie jeszcze pracują i zapewne nie pracują zdalnie. Pani w banku wita codziennie kilkunastu klientów, kasjerka w sklepie spożywczym kilkuset. Czy taka decyzja jest zgodna z wytycznymi walki z pandemią i zgodna z podstawą prawną – a jest nią rozporządzenie Rady Ministrów?

Czytelniczka

Listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.