Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Tekst zaktualizowany

Ogólnopolski Strajk Kobiet zapowiada, że tegoroczny Dzień Kobiet będzie Dniem Kobiet bez Kompromisów. 

"Oczy uważnej części świata zwrócone są na Polskę coraz bardziej pogrążaną przez rządzących w bezprawiu i chaosie. Niewiarygodne i zatrważające: wkrótce mija pierwsze ćwierćwiecze XXI wieku, a obywatelki i obywatele demokratycznego, europejskiego państwa, wciąż muszą walczyć o elementarne, niezbywalne prawa człowieka. Gnębieni przez swoistą, kreowaną przez ultrakonserwatystów, neodyktaturę, wykpiwającą wspólnotowe wartości współczesnego świata, wciąż wołają o wolność, godność, równość, prawo wyboru i decydowania o własnym ciele, prawo do zdrowia i wolność od tortur" - piszą organizatorki manifestacji.

Obchody Dnia Kobiet rozpoczęły się już w weekend. Razem z dzisiejszymi wydarzeniami to ponad 50 miastach w Polsce i za granicą, gdzie wybrzmiewają hasła Strajku Kobiet. 

Dziś pikiety, manifestacje, happeningi i demonstracje solidarnościowe ze ściganymi uczestnikami i uczestniczkami strajków odbędą się - w różnych godzinach - m.in. w Katowicach, Łodzi, Olsztynie, Rzeszowie, Szczecinku, Węgorzewie i w Warszawie. 

Szczegóły dotyczące wydarzeń organizowanych tego dnia przez Strajk znajdują się w tym poście na Facebooku:

Stołeczna manifestacja rozpocznie się o godz. 16 na rondzie Dmowskiego (zwanym przez OSK rondem Praw Kobiet).

Główny postulat Dnia Kobiet: dostęp do legalnej aborcji

Podczas demonstracji zbierane będą podpisy pod obywatelskim projektem ustawy Legalna Aborcja bez Kompromisów oraz różnymi petycjami i inicjatywami uchwałodawczymi kierowanymi do samorządów, m.in. o dofinansowanie in vitro i szczepień przeciwko HPV, w sprawie gabinetów ginekologicznych bez klauzuli religijnej i dostępnych dla osób z niepełnosprawnościami oraz nadawania ulicom, placom i rondom nazw Praw Kobiet.

Jak tłumaczą organizatorki, głównym postulatem tegorocznego Dnia Kobiet bez Kompromisów jest dostęp do legalnej aborcji.

"Idziemy po wszystko! Między innymi po całkowicie uwolnioną z łańcucha paragrafów możliwość przerywania ciąży, z pełnym dostępem do odpowiedniej farmakologii, a w przypadku tej wczesnej – zdemedykalizowaną, bez klauzuli sumienia i bez jakichkolwiek ograniczeń" - piszą aktywistki w informacji na temat obchodów 8 marca.

Czytaj także: Rada Konsultacyjna przy Strajku Kobiet: "Żądamy całkowitego usunięcia przepisów ograniczających dostęp do aborcji"

Przywołują słowa liderki OSK Marty Lempart wypowiedziane na forum Parlamentu Europejskiego 24 lutego br.: 

– Wojna polskiego rządu z prawami kobiet nie jest niczym nowym – zaczęła się natychmiast, gdy objęli władzę. Pozbawia się nas wszystkich praw reprodukcyjnych, jednego po drugim – edukacji seksualnej, antykoncepcji, antykoncepcji awaryjnej, procedury in vitro, aborcji, ale także pozbawia się nas ochrony przed przemocą domową, ponieważ rząd obciął fundusze dla organizacji wspierających ofiary przemocy domowej i przeprowadził naloty na ich biura (...). Jesteśmy zatrzymywane. Jesteśmy bite, jesteśmy gazowane. Narażamy nasze ciała, narażamy nasze życie. I to jest potwornie trudne. A jednak trwamy. My, kobiety w Polsce, trwamy. 

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.