Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Nigdy nie będę w stanie wybaczyć PiS ani klerowi tego, co zrobili z mojego kraju. Oczekuję, choć z coraz mniejszą nadzieją, na działanie partii opozycyjnych. Ale one niestety z jednej strony niby z PiS walczą, ale z drugiej – głosują z nim ręka w rękę, a później jak dzieci się z tego się tłumaczą.

Czekają niby na zdecydowane działanie Gowina, ale obawiam się, że gdyby posłowie Porozumienia raptem zagłosowali za odsunięciem PiS od władzy, to opozycja zdążyłaby się pokłócić, zanim utworzyłaby jakiś sensowny rząd.

Nie uważam również, aby powrót Tuska do polskiej polityki był dobry dla nas, zwyczajnych ludzi. Ten polityk ma niestety dużo  "za uszami", wiele spraw zawalił, będąc u władzy. Nie wyczuł, że ludzie mają dość zaciskania pasa i chcieliby czegoś więcej. A to niestety zrozumiał Kaczyński oraz jego ludzie, którzy przejęli wszystko. Przede wszystkim TVP, co pozwala im dalej mamić ludzi.

Zaczynam się obawiać, iż nie doczekam już normalnego, praworządnego kraju [77 lat i zdrowie już nie dopisuje). No cóż, na razie marzę o upadku PiS.

czytelnik

listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.