Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Brakuje szczepionek i terminów szczepień dla seniorów w wieku 60-69 lat, którzy mają (mogą) być szczepieni szczepionką AstraZeneki. Tymczasem od wtorku na szczepienia mają zapisywać się nauczyciele i wykładowcy szkół wyższych. Dziwne, bo w piątek opublikowano rozporządzenie podpisane przez ministra Przemysława Czarnka, które przewiduje, że od 27 lutego do 30 września 2021 roku zajęcia na studiach, studiach podyplomowych i w ramach innych form kształcenia na uczelniach nadzorowanych przez ministra edukacji i nauki będą odbywać się w trybie zdalnym. Podobnie jak zajęcia w ramach kształcenia doktorantów.

Tak więc zostaną zaszczepieni młodzi ludzie, którzy przez kolejne siedem miesięcy będą pracowali zdalnie, a seniorzy, którzy są narażeni na ciężki przebieg choroby COVID-19, nadal nie będą szczepieni. Wielu z tych seniorów pracuje, i to niekoniecznie zdalnie. Jaki jest cel takiego działania?

czytelniczka 60+

listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.