Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Na wstępie zaznaczę, że jestem ateistką, abym nie była posądzana o pobudki religijne, choć sama aborcja nie jest problemem religijnym, lecz etycznym.

Nie będę się jednak rozpisywała na temat samej aborcji. Napiszę parę słów o tym, jak polskie państwo powinno zapobiegać aborcji.

Zacznijmy od edukacji seksualnej, która w polskiej szkole prawie nie istnieje. Skąd nastolatki mają czerpać informacje o seksualności? W mediach seks jest przedstawiany w wersji purytańskiej lub wulgarnej. Młodzież zwraca się z pytaniami do rówieśników, których wiedza jest niepełna, lub czerpie wiadomości z internetu, w którym jest wiele przekłamań.

Edukacja seksualna w szkole

Grupa edukatorów seksualnych Ponton przeprowadziła badanie wśród uczniów szkół podstawowych i ponadpodstawowych, pytając o zajęcia z wychowania do życia w rodzinie. Chciano uzyskać odpowiedź, jak wygląda edukacja seksualna. Niestety, "nie wygląda". Podstawowym problemem jest to, że jeśli w ogóle poruszany jest ten temat, to robią to osoby niekompetentne. Wśród prowadzących zajęcia dominują księża, katechetki, nauczycielki polskiego czy WOS-u. Są to osoby przeważnie bez przygotowania merytorycznego. Nie przekazują wiedzy, ale własne poglądy.

Potrzebni są edukatorzy seksualni potrafiący profesjonalnie omówić plusy i minusy każdej metody antykoncepcyjnej.

Edukacja seksualna to nie tylko ważne technikalia, ale też umiejętność rozmowy na temat seksu i seksualności. Coś, czego większość nastolatków nie uświadczy obecnie w szkole i we własnym domu.

Tabletka "dzień po"

Następna sprawa to zabezpieczenie przed niechcianą ciążą. Badania Europejskiego Forum Parlamentarnego ds. Populacji i Rozwoju dowodzą, że dostęp do środków antykoncepcyjnych ma jedynie 1/3 Polaków uprawiających seks. To najmniej w całej Europie. W raporcie uwzględniono dostępność informacji na temat antykoncepcji, zakres refundacji, dostępność poradnictwa oraz wymóg recept. Jak ten stan odwrócić? Pigułki antykoncepcyjne, prezerwatywy oraz wszystkie inne środki antykoncepcyjne powinny być dostępne bezpłatnie dla młodzieży poniżej 25. roku życia. Młodzieży przeważnie nie stać na zabezpieczanie się. Już w liceach powinny być automaty z prezerwatywami, ale również z antykoncepcją awaryjną.

Niestety, zgodnie z obecnymi przypisami pigułki ellaOne można kupić w Polsce tylko po wizycie u lekarza i otrzymaniu recepty.

Niektórzy uważają, że jest to aborcja na wczesnym etapie. Nie jest. Działanie tabletki „dzień po” polega na zahamowaniu lub znacznym opóźnieniu owulacji, jeśli tabletka została przyjęta jeszcze przed jajeczkowaniem. Dodatkowo, kiedy doszło już do owulacji i komórka jajowa zostaje uwolniona z jajnika, mechanizm antykoncepcyjny opiera się na niedopuszczeniu plemników do komórki jajowej. W ocenie Europejskiej Agencji Leków ellaOne jest na tyle bezpieczna, że nie wymaga kontroli lekarskiej w postaci recepty.

Diagnostyka prenatalna

Następna istotna rzecz to bezpłatna diagnostyka prenatalna, która istnieje w Polsce w formie szczątkowej z powodu niedomagań całej służby zdrowia. Niezbędne jest jej dofinansowanie, bowiem obecnie mają do niej dostęp jedynie kobiety, które skończyły 35 lat, w poprzedniej ciąży wystąpiła aberracja chromosomowa płodu lub dziecka albo stwierdzono u rodzica znacznie większe ryzyko urodzenia dziecka dotkniętego chorobą uwarunkowaną monogenetycznie lub wieloczynnikową.

Wszystko to, gdyby działało, spowodowałoby zmniejszenie liczby niechcianych ciąż  i pozwoliłoby kobietom poczuć się trochę bezpieczniej.

Państwo powinno pomagać matkom. Nie zostawiać ich po narodzeniu dziecka. Nie chodzi tu tylko o 500+, ale też o dostępność żłobków i przedszkoli, jak również ściągalność alimentów. Rok 2020 był rekordowy, jeśli chodzi o wysokość niepłaconych alimentów. Zaległości alimentacyjne na koniec ubiegłego roku sięgnęły aż 13 mld zł.

Marta Rygalska

Piszcie:listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.