Liderka Strajku Kobiet ma być w środę przesłuchana w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie jako podejrzana m.in. o znieważenie funkcjonariusza publicznego. Śledztwo przeciwko Marcie Lempart trwa od listopada ub. roku.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Przesłuchanie Marty Lempart w charakterze podejrzanej wyznaczono w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie na środę 10 lutego, o godz. 10. 

W wezwaniu, które aktywistka opublikowała w mediach społecznościowych, mowa jest o tym, że postępowanie przygotowawcze dotyczy czynu z art. 226 par. 1 kodeksu karnego (znieważenie funkcjonariusza publicznego, zagrożone pozbawieniem wolności do roku) i innych.

Śledztwo przeciwko działaczkom Strajku Kobiet, w tym Marcie Lempart, rozpoczęło się 19 listopada zeszłego roku.

Jak pisaliśmy w "Wyborczej" postępowanie było wszczęte w związku z protestami z 19, 23, 26, 28, 29 oraz 30 października ub. roku (wtedy odbywały się protesty przeciwko zakazowi aborcji) i miało skupiać się na trzech wątkach.

>>Spowodowania zagrożenia epidemiologicznego związanego z koronawirusem, a tym samym sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób poprzez organizację zgromadzeń publicznych „Strajku Kobiet”. Sprawcy takiego przestępstwa grozi kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności (art. 165 § 1 pkt 1 k.k.)

>>Znieważania księży i katolików, zagrożonego karą do trzech lat więzienia – zawiadomienia w tej sprawie mają rzekomo wpływać do prokuratur w całej Polsce (art. 257 k.k.)

>>Nawoływania do wdzierania się do kościołów, zagrożonego karą do dwóch lat więzienia (art. 255 k.k.).

Wezwanie na przesłuchanie Marty Lempart.
Wezwanie na przesłuchanie Marty Lempart.  ML

Marta Lempart: "Mam VIP - traktowanie"

Liderka Strajku Kobiet ma kilkadziesiąt spraw, głównie o wykroczenia. W poście na Facebooku dotyczącym przesłuchania w prokuraturze, Lempart napisała o przesłuchaniu: "Mam VIP - traktowanie, niczym Krystyna Pawłowicz w SPA. Moją sprawę prowadzi oddelegowana z rejonu prok. Hanna Stachowicz". 

Aktywistka przytacza dalej informacje o ścieżce kariery prowadzącej śledztwo. Jak pisaliśmy w "Wyborczej", ma ona opinię prokurator, która zrobi wszystko, czego od niej oczekują. Już w rejonie dostawała tego rodzaju sprawy: żeby rozstrzygnięcie było takie, jakie „powinno”.

W październiku 2017 r. oskarżała działaczy ruchu "Obywatele RP" o wtargnięcie na teren Sejmu. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotów uniewinnił oskarżonych. 

We wrześniu 2018 r. odmówiła wszczęcia postępowania wobec byłego księdza Jacka Międlara. Stwierdziła, że wzywanie do "żniw na Żydach" i żądanie wypędzenia ich z Polski nie są przejawem nienawiści rasowej. Decyzję uzasadniła dbałością o pluralizm i wolność wypowiedzi.

W sierpniu 2019 r. nie dopatrzyła się przestępstwa, gdy "Gazeta Polska" dołączyła do jednego z wydań naklejki z przekreśloną tęczą i napisem „Strefa wolna od LGBT”.

Postępowania przeciwko działaczkom Strajku Kobiet mają w prokuraturze specjalny priorytet

29 października ub.r. „Wyborcza” napisała, że prokurator krajowy Bogdan Święczkowski domaga się od szefów prokuratur w całym kraju monitorowania spraw związanych z protestami przeciwko zaostrzaniu przepisów antyaborcyjnych. Ale przede wszystkim chce traktowania organizatorów "nielegalnych zgromadzeń" jako sprawców przestępstwa sprowadzenia zagrożenia dla życia i zdrowia ludzi poprzez szerzenie się epidemii. 

Chodzi o wspomniany wyżej art. 165 k.k. Ścigane przez prokuratorów ma być także publiczne nawoływanie do udziału w zgromadzeniach – zgodnie z art. 255 kodeksu karnego grozi za to grzywna, ograniczenie wolności lub pozbawienie wolności do dwóch lat.

Marta Lempart: - Władza sięga wobec obywateli po kodeks karny, bo przegrywa w sądach sprawy na postawie kodeksu wykroczeń wytaczane uczestnikom protestów. Próbuje więc teraz nowego mechanizmu. Tak jest również w moi przypadku.

Nie wiem, czy Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi przeciwko mnie jedno postępowanie czy więcej, to okaże się jutro. Symboliczne, że moje przesłuchanie odbędzie się w tym samym dniu, kiedy Prokuratura Krajowa będzie kolejny raz próbowała przesłuchać sędziego Igora Tuleyę, bezprawnie pozbawionego immunitetu.

Piszcie:listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Czas na śledztwo o znieważenie ludzkiej inteligencji przez prokuratorów i PiSowską bezpiekę. Kundle w mundurach i prokuratorskich togach merdają ogonkami i czekają na swoją kość. Dlatego czas pożegnać brudną łapę, która ich karmi. Najlepiej odciąć ją bez znieczulenia... Politycznie, moralnie i prawnie.
    już oceniałe(a)ś
    18
    0
    Bezwstydna pisowska hołota!
    już oceniałe(a)ś
    17
    0
    Nie ma sensu apelować do tych ludzi, by respektowali prawo, czy jakiekolwiek wartości demokratyczne, ale serio mam nadzieję, że za wszystko, co wyprawiają, odpowiedzą prawno-karnie. Trzymaj się Marta!
    już oceniałe(a)ś
    13
    0
    Chciałbym doczegać tej chwili, kiedy zero z gadzinna, dosiadą zaszczytu być prowadzeni z raczkami z przodu, przez swoich ludzi, którzy wykazują się teraz na ulicach, do miejsca , gdzie siedzi ta pani, a ona bedzie wysłana np do Ustrzyk,
    już oceniałe(a)ś
    13
    0
    Pani prokurator wie gdzie stoi słoik z konfiturami
    już oceniałe(a)ś
    5
    0
    Pokażcie ryja tego prokuratorskiego trepa! Niech cała Polska zobacxy reżimowego pachoła zdrajce narodu
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    Znieważenie katolików? ...doe prokuratorska reżimowa kreaturo! Znieważają to ry swoim istnieniem Ludzka inteligencję padalcu reżimu
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    Rozwalimy PuDowska dyktaturę a ku... reżimu
    zesle u do lochow! Doczekacie się usłużne prokuratorki, mulicjanty i inne padalce! Doczekacie
    już oceniałe(a)ś
    1
    0