Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Jestem nauczycielką, rocznik 1960, pracuję w liceum mimo wieku emerytalnego i właśnie wysłuchałam ministra Dworczyka. Z jego wypowiedzi wynikało jasno, że będę szczepiona wraz z seniorami w mojej grupie wiekowej, czyli lekko licząc jesienią, jak dobrze pójdzie.

Wkrótce zostaną zaszczepieni (szczepionką AstraZeneca) moi młodsi koledzy i koleżanki nauczyciele i zapewne rozpocznie się stacjonarna nauka.

To paradoks, że nauczyciele 60 plus pójdą do szkoły bez szczepień! Nie wiem dokładnie, ilu nas w Polsce jest, ale błagam o pomoc. To jest właściwie zmuszanie nas do rezygnacji z pracy, co dziwi, kiedy brakuje nauczycieli w szkołach ponadpodstawowych.

Maria

Piszcie:listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.