Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Przeczytałem to, co napisali czytelnicy Wyborczej o wędrówkach do punktów szczepień i chciałbym przedstawić swoją historię.

Mam 78 lat, więc 22 stycznia o godzinie 8.01 zadzwoniłem na numer infolinii 989. Połączenie uzyskałem natychmiast. Po podaniu swojego nr. PESEL usłyszałem od rejestratorki, że w Warszawie do 31 marca nie ma miejsc, ale może mi coś zaproponować poza stolicą. Zaproponowała mi Ostrołękę i inne odległe miejscowości. Na ponowną prośbę o podanie bliższych punktów - usłyszałem "Platerów" na 24 lutego. Gdzie to jest - rejestratorka nie potrafiła powiedzieć. Ponieważ jednak nazwa brzmiała sympatycznie i termin był dobry, zostałem zapisany.

Po rozmowie sprawdziłem odległość. Platerów jest oddalony od Warszawy "tylko" 221 km.

Zacząłem się więc zastanawiać, jak to jest możliwe, że po dwóch godzinach od włączenia infolinii dla seniorów 70+, w Warszawie nie ma miejsc. Znaczyłoby to, że system jest dziurawy i nie podaje prawdziwych danych.

Po paru dniach usłyszałem, że można oczekiwać SMS o zmianie miejsca i terminu. Może ktoś się przestraszył społecznych kosztów pielgrzymek szczepionkowych dla ludzi po siedemdziesiątce? Pielgrzymek kosztownych i w zimie niebezpiecznych.

Mam jednak potwierdzenie, że ten system jest kulawy albo kolokwialnie mówiąc, do d.....py.

W czwartek przyjaciółka zaalarmowała mnie, abym natychmiast zadzwonił do przychodni MSW, bo ona zadzwoniła rano i dostała termin na piątek 29 stycznia w Szpitalu Narodowym! Zadzwoniłem więc i miła pani z przychodni, słysząc mój nr PESEL, zaproponowała mi przychodnię na Sandomierskiej z terminem na 3 lutego. Za chwilę dostałem potwierdzenie SMS.

Mam więc termin szczepienia w swoim mieście. Oczywiście bardzo się cieszę, ale czy ten system działa tak, jak zapewnia nas rząd?

Krzysztof

Czekamy na listy:listy@wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.